Strona główna  
  Dyskografia  
  Indeks  
  Teksty  
  Biografie  
  Artykuły  
  Rozrywka  
  Ankiety  
  Fani  
  Linki  
  Strony oficjalne  
PHIL COLLINS
           Philip David Charles Collins przyszedł na świat 30 stycznia 1951 roku w zachodniej części Londynu - Chiswick. Jego matka była dziecięcym agentem teatralnym, a ojciec pracował w ubezpieczeniach. Phil miał dwoje rodzeństwa: siostra Carol została łyżwiarką i występowała w przedstawieniach na lodzie, natomiast brat Clive został rysownikiem.

Pierwszą, zabawkową perkusję otrzymał w wieku 5 lat. Podobało mu się to do tego stopnia, że rodzice nie mogąc znieść tego hałasu musieli zamykać co jakiś czas jego ulubioną zabawkę w piwnicy. Widząc pasję Collinsa, jego wujkowie zmontowali dla niego
    Phil Collins
zestaw, który przypominał prawdziwą perkusję. Rozkładał się z tym zestawem w pokoju gościnnym i grał do muzycznych programów telewizyjnych oraz płyt zespołów The Shadows i Joe Brown And The Bruvvers. Pierwszy raz przed publicznością zagrał w wieku jedenastu lat - bębnił w Yacht-Clubie do posiłków oraz do tańca przy akompaniamencie 40-letniego organisty, a własną, prawdziwą perkusję sprawił sobie rok później sprzedając w tym celu kolejkę swego brata!

Matka chciała żeby był aktorem, ponieważ miał ku temu predyspozycje i zawsze bardzo dobrze czuł się na scenie, tak jak zresztą cała rodzina Collinsów, która występowała na scenie podczas różnych imprez dobroczynnych. Już w wieku 6 lat jej syn grał w reklamówkach dla telewizji (możemy sobie wyobrazić Phila w reklamie wzorów do robótek ręcznych na drutach!).

Również w szkole próbował aktorstwa ku zachwytowi nauczyciela, który twierdził nawet, że Collins odniesie sukces na dużej scenie. W szkole średniej Phil uczestniczył w kółku dramatycznym, użyczał głosu do różnych programów w telewizji BBC oraz wystąpił jako statysta w filmie "A Hard Day's Night" z udziałem grupy The Beatles. Jego aktorska kariera posuwała się do przodu, w roku 1964 przeniósł się do szkoły dramatycznej, przez kilka miesięcy występował w musicalu "Oliver" na West Endzie, aż wreszcie zdecydował porzucić aktorstwo kiedy pokłócił się z reżyserem na planie serialu "Calamity The Cow".

Będąc w szkole dramatycznej dzielił swoje zainteresowania między aktorstwem a zespołem Real Thing, którego był założycielem. Była to grupa wzorująca się na The Who i artystach z Tamla Motown, a grała na różnych potańcówkach. Po spotkaniu Ronniego Caryla założyli wspólnie nowy zespół, przyjęli nowych członków i wspólnie grali w domu Phila. Collins wiązał się też z innymi grupami takimi jak The Charge, Freehold, Cliff Charles Blues Band czy Gladiators. W końcu nasz perkusista skoncentrował się na jednym zespole, była nim grupa Hickory, którą założył wspólnie z Ronniem, ale niedługo trafili na Briana Chattona, który formował w tym czasie grupę na potrzeby pary twórców: Kena Howarda i Arta Blaikley'a. Ostatecznie zespół ten otrzymał nazwę Flaming Youth i przekazano jego członkom materiał na album koncepcyjny o tematyce science-fiction pod tytułem "ARK II", który grupa w składzie: Gordon Smith (gitara basowa/śpiew), Brian Chatton (klawisze), Ronnie Caryl (gitara) oraz Collins (perkusja/śpiew) zaaranżował. Jednak mimo wielkiej reklamy, wydania singla z utworem "Guide Me Orion" i przynajmniej jednej pozytywnej recenzji, prawie nikt nie prosił ich o koncerty. Phil i Ronnie nie zadowoleni z takiego obrotu sprawy zaczęli się rozglądać za nowym zespołem. W między czasie Phil zagrał też jakąś mało znaczącą partię na płycie "All Things Must Pass" George'a Harrisona czym rozpoczął wielką karierę muzyka sesyjnego.

Tym zespołem mogła okazać się grupa Yes, Jon Anderson poprosił bowiem Collinsa na przesłuchanie, ale ten nie stawił się, mając na oku zespół, który być może zatrudniłby także jego kolegę. Działo się to w lecie 1970 roku, a tym zespołem był Genesis. Zapewne wszyscy znają historyjkę przyjęcia Collinsa do zespołu, dodam zatem tylko, że Peter Gabriel i Tony Banks od razu wiedzieli, że znaleźli pierwszego prawdziwego dla Genesis perkusistę, który był bardzo wszechstronny, a nawet wyprzedzał ich jako muzyk pod względem opanowania własnego instrumentu. Drugą, równie ważną zaletą było usposobienie Collinsa. Podczas gdy członkowie zespołu traktowali siebie bardzo poważnie i dochodziło między nimi z tego powodu do wielu spięć, Phil był na luzie, często żartował i po pewnym czasie rozluźnił nieco stosunki panujące w zespole, był jakby zaworem bezpieczeństwa, bez którego być może grupa nie działałaby tak długo... Jak wiemy Ronnie nie dostał posady w Genesis, ale podobno wystąpił z zespołem na kilku koncertach.

Collins zawsze stawiał na pierwszym miejscu perkusję, natura jednak wyposażyła go w głos o dość sporej skali, który idealnie nadawał się do ballad. Pierwszymi zaśpiewanymi przez niego piosenkami w zespole były "For Absent Friends" z "Nursery Cryme" i "More Fool Me" z "Selling England By The Pound". Perkusista bardzo często wspomagał też Gebriela śpiewając harmonie oraz wiele innych drobnych partii, które trudno czasem było wychwycić ponieważ obaj śpiewając cicho brzmieli bardzo podobnie. Pod koniec 1973 roku Collins zaśpiewał także dwie piosenki, które miały ukazać się na jego pierwszym singlu. Były to: kompozycja Anthony'ego Phillipsa i Mike'a Rutherforda poświęcona dawnemu perkusiście Genesis Johnowi Silverowi pod tytułem "The Silver Song" oraz również ich kompozycja "Only Your Love". Oni także towarzyszyli Collinsowi przy nagraniu. Niestety singel nigdy się nie ukazał, chociaż z drugiej strony byłby to chyba kiepski początek kariery solowej Phila Collinsa.

Phil Collins   
 Phil Collins w Genesis 1992
Bycie perkusistą Genesis nie wystarczało jednak Collinsowi, był zafascynowany jazzem, lubił Big Bandy, chodził na koncerty grupy Mahavishnu Orchestra podpatrując technikę gry Billy'ego Cobhama. W 1974 roku znalazł upust swoim zachciankom, kiedy Paul Conroy zorganizował kilka koncertów grupie własnego pomysłu nazwanej Zox And The Radar Boys. Była to bardzo prowizoryczna grupa, w której skład oprócz Phila wchodzili m.in. Peter Banks, Bill Bruford i Jon Lord. Grali materiał wyłącznie improwizowany z czego Collins był bardzo zadowolony, ponieważ jak twierdził lubi brać udział w występach, w których nie wiadomo co będzie konkretnie grane. Zespół nie nagrał żadnej płyty, działał zresztą bardzo krótko.

W 1975 roku uczestniczył w nagraniach pierwszej solowej płyty Steve'a Hacketta "Voyage Of The Acolyte". Głównie udzielał się na perkusji, ale zaśpiewał także w utworze "Star Of Sirius". Również w tym roku Collins zmierzył się z nowym wyzwaniem. Szeregi Genesis opuścił Peter Gabriel i wszystkim wydawało się, że to koniec zespołu. Tym czasem pozostali członkowie długo i namiętnie poszukiwali nowego wokalisty nie wiedząc, że mają już go we własnych szeregach. Co ciekawe pierwszym człowiekiem, który widział w Collinsie wokalistę Genesis był Jon Anderson z grupy Yes... Jak wiemy Phil poradził sobie z nową rolą doskonale, większość starych fanów przyjęła go ciepło, po części dlatego, że utrzymywał on bliższy kontakt z publicznością niż ukrywający się za maskami Gabriel.

W tym okresie Collins miał także pewien wpływ na powstanie grupy Brand X. Zespół ten wystartował w składzie Robin Lumley, John Goodsall, Percy Jones, Pete Bonas oraz Phil Spinelli. Niestety muzyka powstała w tym składzie została uznana za mało odkrywczą i zespół zrezygnował z wydania jej na płycie. Bonas i Spinelli odeszli z Brand X, ale grupa działała dalej. Skład został powiększony o coraz częściej grającego z zespołem Phila Collinsa (który już wcześniej współpracował z muzykami przy nagrywaniu płyty Eddy'ego Howella "The Eddie Howell Gramophone Record"). W nowym składzie nagrano album "Unorthodox Behaviour". Muzyka grana przez zespół to w sporym uproszczeniu jazz-fusion, a więc Phil znowu zyskał możliwość swobodniejszej gry. Napięty rozkład zajęć nie pozwalał mu jednak na uczestniczenie przy nagrywaniu wszystkich płyt. Oprócz pierwszej płyty był także obecny przy nagrywaniu "Morrocan Roll", koncertowej - "Livestock", "Product" oraz "Is There Anything About" (możemy go także usłyszeć na płytach: "Do They Hurt" i "Missing Period", są to jednak odrzuty z wcześniejszych sesji nagraniowych). Odbył także dwie trasy koncertowe z grupą w 1976 i 1979 roku. Zespół dość często zmieniał skład i jako ciekawostkę można dodać, że większość muzyków związanych z Brand X występowała na płytach solowych u większości członków Genesis. Colinsowi udało się także przemycić do swojej macierzystej grupy kilka fusionowych pomysłów, możemy je usłyszeć w "Los Endos" oraz w "Wot Gorilla?"

W roku 1977 Anthony Phillips zaprosił Collinsa do współpracy przy swojej pierwszej płycie zatytułowanej "The Geese And The Ghost". Phil zaśpiewał tam bardzo pięknie w utworach "Which Way The Wind Blows" oraz "God If I Saw Her Now". Członkowie Genesis nie byli jedynymi, którzy poprosili o współpracę Collinsa. Do 1981 roku wystąpił on głównie jako perkusista na płytach około 30 innych wykonawców, wśród których znaleźli się m.in.: Brian Eno, Robert Fripp, Peter Banks, Thin Lizzy, Dave Greenslade, Camel czy Mike Oldfield.
     ALBUMY SOLOWE
  Tytuł Rok     Dane ostatniej re-edycji
  Face Value1981CD Virgin CDV 21853
  Hello, I Must Be Going1982CD Virgin CDV 22523
  No Jacket Required1985CD Virgin CDV 23453
  12"ers1987CD Virgin CDEP 4-
  ...But Seriously1989CD Virgin CDV 26203
  Serious Hits Live1990CD Virgin PCCDX 1-
  Both Sides1993CD Virgin CDV 27902
  Dance Into The Light1996CD FACE VALUE 0630-1600-23
  Greatest Hits1998CD FACE VALUE/VIRGIN-
     ALBUMY Z FLAMING YOUTH
  Tytuł Rok     Dane ostatniej re-edycji
  Ark1969CD Japan PHCK 2005?
     ALBUMY Z BRAND X
  Tytuł Rok     Dane ostatniej re-edycji
  Unorthodox Behaviour1976CD Blue Plate CAROL-1387-23
  Moroccan Roll1977CD Blue Plate CAROL-1392-2?
  Livestock1977CD Blue Plate CAROL-1388-2-
  Product1979CD Blue Plate CAROL-1390-23
  Do They Hurt?1980CD Blue Plate CAROL-1389-2?
  Is There Anything About1982LP Passport 6016?
  X-Trax1987CD Passport PBCD 6054 -
  The Plot Thins: A History of Brand X1997CD Caroline 1116-
  Missing Period1998CD Blueprint 4196 ?
     ALBUMY PHIL COLLINS BIG BAND
  Tytuł Rok     Dane ostatniej re-edycji
  A Hot Night in Paris1999CD Atlantic 83198?
Również Peter Gabriel zaprosił starego kumpla do nagrania swojej trzeciej solowej płyty. Phil grał na perkusji, ale Gabriel postanowił utrudnić mu życie pozbawiając jego zestaw wszystkich talerzy. Biedny Phil był tak zdezorientowany, że z przyzwyczajenia uderzał pałeczką w przestrzeń, w której powinny znajdować się talerze! Także podczas tych sesji wynaleziono ciekawe brzmienie bębnów, ich dźwięk przepuszczono bowiem przez urządzenie o nazwie gate compressor, które jednocześnie wygłuszało i spłaszczało dźwięk. Efekt ten wykorzystano po raz pierwszy w utworze Intruder, Collinsowi jednak ten efekt tak się spodobał, że użyje go na swojej pierwszej solowej płycie.

Taki, bogaty muzycznie styl życia musiał jednak doprowadzić do tego, że życie rodzinne Collinsa stanęło w gruzach i mimo, że próbował to jakoś naprawić, jego pierwsza żona Andrea Bertorelli opuściła go. Paradoksalnie być może to zdarzenie pozwoliło mu zostać gwiazdą pierwszej wielkości na światowym rynku muzycznym. Do tej pory Phil skupiał się jedynie na grze na perkusji i na śpiewie, ale właściwie do tego momentu nigdy sam nie napisał piosenki. Będąc załamanym ostatnimi zdarzeniami organizuje sobie domowe studio i zaczyna pisać piosenki. Początkowo nie myśli o ich wydawaniu na płycie, jednak z czasem nabiera pewności siebie i postanawia nagrać pierwszy solowy album. Ku zdumieniu członków Genesis, jak i samego Phila, wydana w Lutym 1981 roku "Face Value" zdobywa tak wielką popularność, że przyćmiewa ona nawet sukces jaki odniosła grupa Genesis. Płyta wylądowała na pierwszym miejscu brytyjskiej listy przebojów i ostatecznie sprzedano 12 milionów egzemplarzy, a pierwszym utworem, który zawojował listy przebojów stał się "In The Air Tonight". Co odróżnia tę płytę od płyt Genesis? Przede wszystkim teksty, są raczej osobiste, a Collins często śpiewa w pierwszej osobie o problemach życiowych, które dotyczą wszystkich i to pozwala słuchaczom identyfikować się z piosenkami. Oczywiście muzyka jest prostsza od tej serwowanej przez Genesis, ale nie pozbawiona uczuć, wręcz przeciwnie śpiew Collinsa potrafi być bardzo delikatny i potrafi przekazać nawet więcej uczuć niż sam tekst piosenki. Muzyka zdradza także zafascynowanie Collinsa muzyką soul, a zatrudnienie sekcji dętej grupy Earth Wind And Fire zdaje się to potwierdzać, zresztą ta sekcja dęta będzie znakiem rozpoznawczym płyt Collinsa do 1997 roku.

Wpływ jaki "Face Value" miała na Genesis, był duży, jeśli nie ogromny. Bo czy to przypadek, że w tym właśnie okresie muzyka Genesis przeszła prawdziwą rewolucję? Czyżby Tony i Mike, przeczuwając wielki sukces jaki mógł zapewnić im Collins zaczęli liczyć się z jego zdaniem i dostosowywać muzykę Genesis do standardów ówczesnej muzyki pop? Phil także zaczął zmieniać nastawienie do kompozycji, wypowiedział takie zdanie: "zrozumiałem, że mniej znaczy więcej", co niestety oznaczało, że jako perkusista przestał grać w sposób, który tak bardzo odpowiadał fanom Genesis. Zyskawszy pewność siebie jako kompozytor zaczął pisać piosenki dla Genesis (pierwsze z nich to "Misunderstanding" i "Please Don't Ask") i choć nie robił tego często to jego kompozycje były bardzo dobrze odbierane przez większość nowej publiczności. On także wprowadził do zespołu nowego członka, był nim... automat perkusyjny, tak często używany na "Face Value". Niestety wszystkie te zmiany zyskały mu w starszych fanach bardzo wielu wrogów, którzy utarli trochę krzywdzącą opinię, że to Collins zepsuł Genesis.

Druga solowa płyta artysty zatytułowana "Hello, I Must Be Going" ukazała się w listopadzie 1982 roku. W muzyce Collinsa niewiele się zmieniło, jednak płyta zawierała być może nawet większy ładunek emocji i była bardziej osobista niż poprzednia. Wystarczy posłuchać kompozycji "I Don't Care Anymore", w której Collins wręcz wykrzykuje swoje emocje. Znajdziemy tu jednak kilka pozytywnych kompozycji, a nawet takich, które porywają do tańca jak np. piosenka wykonywana niegdyś przez The Supremes - "You Can't Hurry Love". Collinsowi przy nagraniach tej płyty towarzyszyło mniej muzyków niż przy poprzedniej, tutaj byli nimi: Daryl Stuermer, John Giblin, Mo Foster, Peter Robinson oraz Phenix Horns (sekcja dęta Earth Wind And Fire). Collins zdecydował także, że wyruszy w swoją pierwszą trasę koncertową, uformował zespół, który składał się z większości wyżej wymienionych muzyków sesyjnych oraz Chestera Thompsona. Trasa koncertowa pod tytułem "Phil Collins In Concert with Fabulous Jacuzzi & The One Neat Guy" rozpoczęła się 21 Listopada 1982 roku, obejmowała Wielką Brytanię, Holandię, Francję, Niemcy, Belgię, Kanadę oraz Stany Zjednoczone. W lecie 1993 roku Phil uczestniczył także w trasie koncertowej Roberta Planta, który zapraszał go już wcześniej do zagrania na dwóch swoich płytach.

Przemysł filmowy upomniał się o Phila w 1984 roku. Poproszono go o napisanie tytułowej piosenki do filmu "Against All Odds". Wykorzystał on w tym celu odrzut z sesji nagraniowych do "Face Value" zatytułowany "How Can You Just Sit There?", zmienił tytuł i tekst dopasowując go do scenariusza filmu i okazało się, że z tego odrzutu wyszedł wielki hit, który ukazawszy się na singlu został sprzedany w ponad milionie egzemplarzy, i który otrzymał nominację do Oscara. Zaczęło go także ciągnąć z powrotem do aktorstwa i zagrał angielskiego cwaniaczka w odcinku serialu Miami Vice zatytułowanym "Phil The Shill".

Collins jako gwiazda nie zaprzestał występować na płytach innych artystów, teraz nawet rozszerzył swoją działalność o rolę producenta, wystąpił w tej roli na albumie Fridy (z grupy Abba), Tangerine Dream oraz Philipa Bailey'a (członka Earth Wind And Fire). Z tym ostatnim wystąpił także w duecie w piosence "Easy Lover", która również stała się wielkim przebojem.

Lecz to dopiero początek sukcesów, bowiem prawdziwe rzesze fanów zdobyła trzecia solowa płyta Phila Collinsa, "No Jacket Required" wydana w lutym 1985 roku. To płyta bardzo przebojowa, wyraźnie słychać, że autor odzyskał dobry humor i stworzył solidny kawał muzyki, której słucha się z przyjemnością od początku do końca. Jest to także płyta, przy której można było pobawić się w ówczesnej dyskotece. Znalazł się tu więc taki wielki przebój jak "Sussudio", ale miłośnicy pierwszych dwóch płyt Collinsa otrzymali również wiele utworów nie odbiegających, a nawet przewyższających poziomem wcześniejsze dokonania Phila. Obok niego, Stuermera i Phenix Horns w sesjach nagraniowych uczestniczyli także Lee Sklar, David Frank, Gary Barnacle oraz Helen Terry, Sting i Peter Gabriel - ci ostatni zaśpiewali w chórkach. Album sprzedawał się znakomicie, w samych Stanach Zjednoczonych nabyto 7 mln. kopii, został też uznany albumem roku 1985 na Brit Awards. Płycie towarzyszyła trwająca 5 miesięcy światowa trasa koncertowa, która objęła nawet Japonię i Australię (dwa lata później wydano płytę 12"ers z remixami największych przebojów z tego krążka).

SINGLE SOLOWE    
  TytułDane wydawnictwa
  In The Air Tonight7" Virgin VSK 102
   + The Roof Is Leaking
  I Missed Again7" Virgin VS 402
   + I'm Not Moving
  If Leaving Me Is Easy7" Virgin VS 423
   + Drawing Board Demos
  Thru These Walls7" Virgin VS 524
   + Do You Know, Do You Care?
  You Can't Hurry Love7" Virgin VS 531
   + I Cannot Believe It's True
  Don't Let Him Steal Your Heart Away7" Virgin VS 572
   + Thunder And Lightning
  Why Can't It Wait 'Til Morning7" Virgin VS 603
   + Like China
  Against All Odds7" Virgin VS 674
   + Making A Big Mistake (M. Rutherford)
  Sussudio7" Virgin VS 736
   + The Man With The Horn
  One More Night7" Virgin VS 755
   + I Like The Way
  Don't Lose My Number7" Atlantic 0-89536
   + We Said Hello Goodbye
  Take Me Home7" Virgin VS 777
   + We Said Hello Goodbye
  Separate Lives7" Virgin VSS 818
   + Only You Know and I Know
  A Groovy Kind Of Love7" Virgin VS 1117
   + Big Noise (instrumentalny)
  Two Hearts7" Virgin VS 1141
   + The Robbery
  Another Day In Paradise7" Virgin VS 1234
   + Heat On The Street
  Another Day In Paradise12" Virgin VST 1234
   + Heat On The Street
   + Saturday Night And Sunday Morning
  I Wish It Would Rain Down7" Virgin VS 1240
   + Homeless (Another Day In Paradise demo)
  I Wish It Would Rain Down12" Virgin VST 1240
   + Homeless
   + You've Been In Love
  Do You Remember?7" Virgin VS 1251
   + I Wish It Would Rain Down (demo)
  Something Happened
  On The Way To Heaven
CD Virgin VSCDT 1251
   + Something Happened On The Way To Heaven
   + I Wish It Would Rain Down (demo)
  That's Just The Way It Is7" Virgin VS 1277
   + Broadway Chorus (Something Happened... demo)
  That's Just The Way It IsCD Virgin VSCDT 1277
   + Broadway Chorus
   + In The Air Tonight (extended remix)
  Hang In Long Enough7" Virgin VS 1300
   + Around The World In 80 Presets
  Hang In Long Enough (Pettibone mix)12" Virgin VST 1300
   + Hang In Long Enough
   + Hang In Long Enough (dub mix)
  Hang In Long EnoughCD Virgin VSCDX 1300
   + That's How I Feel
   + Hang In Long Enough (dub mix)
  Do You Remember? (live)7" Virgin VST 1305
   + Against All Odds (live)
  Do You Remember? (live)CD Virgin VSCDT 1305
   + Against All Odds (live)
   + Doesn't Anybody Stay Together Anymore? (live)
   + Inside Out (live)
  3 Serious #1 Hits LiveCD Atlantic
PRCD 3642-2
   + In the Air Tonight
   + Take Me Home
   + Separate Lives
  Both Sides Of The Story7" Virgin VS 1500
   + Always (live)
  Both Sides Of The StoryCD Virgin VSCDG 1500
   + Always (live)
   + Both Sides Of The Demo
   + Rad Dudeski
  EverydayCD Virgin VSCDG 1505
   + Don't Call Me Ashley
   + Everyday (demo)
   + Doesn't Anybody Stay Together Anymore (live)
  We Wait And We WonderCD Atlantic 85652-2
   + For A Friend
   + Take Me With You
   + Hero (demo)
  We Wait And We WonderCD Virgin CDG 1510
   + Take Me With You
   + Stevie's Blues (instrumentalny)
  We Wait And We WonderCD Atlantic PR 5407
   + Survivors
   + Both Sides Of The Story
  Dance Into The LightCD Face Value
EWO66CD
   + Take Me Down
   + It's Over (demo)
  It's In Your EyesCD Face Value
EWO76CD
   + Always (live)
   + I Don't Want To Go
  It's In Your EyesCD Face Value
EWO76CD
   + Easy Lover (live)
   + Separate Lives (live)
  Wear My HatCD Face Value
0630 190073-2
   + Wear My Hat (edited dance mix)
   + Wear My Hat (dance mix)
   + Wear My Hat (Wear My Dub)
  True ColoursCD Virgin / Face Value
VSCDT 1715
   + I Missed Again
   + In The Air Tonight
  True ColoursCD Virgin / Face Value
VSCDT 1715
   + Don't Lose My Number
   + Take Me Home
  You'll Be In My Heart (PC version)CD EDEL0100735DNY
   + You'll Be In My Heart
   + Trashin The Camp
Niedługo po zakończeniu trasy Phil wziął udział w wielkim przedsięwzięciu Boba Geldofa - Live Aid (wcześniej uczestniczył także w nagraniu piosenki "Do They Know It's Christmas?"). Stał się gwiazdą tego występu, ponieważ dzięki firmie Concord jako jedyny wystąpił na obu koncertach odbywających się równocześnie w Londynie i Filadelfii. Poza solowym występem, zagrał także ze Stingiem i Ericem Claptonem oraz wziął udział w reaktywacji grupy Led Zeppelin. Fani tej ostatniej mieli za złe Philowi, że wystąpił obok Page'a i Planta, ponieważ media mówiły o tym bardziej pod kątem tego że Collins wystąpił z grupą niż z powodu sensacyjnego charakteru występu Led Zeppelin. Poza tym obaj perkusiści biorący udział w tym "reunion" (tym drugim był Tony Thompson) nie dogadali się i zmasakrowali "Stairway To Heaven"... Ktoś może powiedzieć, że Collins wystąpił na tych koncertach dla sławy, ale brał on w tym czasie udział w wielu charytatywnych przedsięwzięciach dla fundacji Prince Trust i był to dla niego po prostu kolejny taki koncert.

W między czasie zaśpiewał jeszcze w duecie z Marilyn Martin w piosence "Separate Lives" przygotowanej do filmu "Białe Noce". Wystąpił także w głównej roli obok Julie Walters w filmie "Buster", opowiadającym historię Bustera Edwards'a uwikłanego w tzw. napad stulecia i zaśpiewał dwie piosenki do tego filmu: kompozycję z lat 60-tych z repertuaru grupy Wayne Fontana & The Mindbenders zatytułowaną "Groovy Kind Of Love" oraz kompozycję Phila - "Two Hearts", która otrzymała nominację do Oscara. Film zdobył sporą popularność, a Collins okazał się nie tak znowu strasznym aktorem...

W 1989 roku oddano w ręce fanów następny srebrny krążek Phila Collinsa. Okazał się być równie dobry co jego poprzednik, mimo, że był mniej skoczny. Można nawet powiedzieć, że "...But Seriously" jest momentami poważny. Stało się tak głównie za sprawą, opowiadającej o bezdomnych, piosenki "Another Day In Paradise". Płyta nie odbiega specjalnie stylem od swoich poprzedniczek, ale jest chyba najbardziej dopracowana i najrówniejsza ze wszystkich. Trasa koncertowa promująca płytę trwała 8 miesięcy i w czasie jej trwania zarejestrowano materiał na album koncertowy. "Serious Hits Live" ukazał się jesienią '90 roku.

Po zagraniu epizodycznej roli policjanta w filmie "Hook", Collins wziął udział w nagraniu swojej ostatniej płyty z Genesis. Po objechaniu świata z płytą "We Can't Dance", Collins postanawia opuścić zespół, jednak wiadomość ta wyjdzie na światło dzienne dopiero w 1996 roku. Wróćmy jednak do roku 1993. Phil występuje w jednej z głównych ról w australijskiej czarnej komedii zatytułowanej "Frauds" (polscy genialni tłumacze przezwali ten tytuł na "Phil Oszust Collins"). Znalazłem także wzmiankę o filmie zatytułowanym "Calliope", w którym Collins rzekomo wystąpił, jednak nic więcej nie udało mi się ustalić.

Pod koniec tego roku Phil wydaje "Both Sides", swój 5 album studyjny. Są to znowu piosenki bardzo osobiste (zaczął się rozpadać jego drugi związek małżeński), a Collins starając się być samowystarczalny jak to tylko możliwe, zagrał na wszystkich instrumentach w zaciszu domowego studia. Muzycznie był to raczej słaby produkt biorąc pod uwagę jego słabe umiejętności instrumentalne (oprócz perkusji rzecz jasna). Jest to produkt wręcz minimalistyczny z tego punktu widzenia, niestety zbyt blady... Tak czy inaczej album zdobył sporą popularność, a trasa koncertowa towarzysząca "Both Sides" była wielkim sukcesem.

Kilka lat wcześniej Collins wymyślił film, w którym jako trzy niedźwiedzie mieli wystąpić on, Bob Hoskins oraz Danny Devito. "The Three Bears" miano realizować w roku 1994, ale jest to ostania informacja jaką udało mi się znaleźć o tym filmie, prawdopodobnie go nie nakręcono. Z Hoskinsem spotkał się jednak rok później przy pracy nad rysunkowym filmem "Balto". Phil podkładał głosy dwóm niedźwiadkom, a Bob - gęsi mówiącej z rosyjskim akcentem...

W 1996 roku Phil urzeczywistnił swoje marzenie z przed 30 lat. Był wtedy zafascynowany big bandami, kupował płyty Duke'a Elingtona, Buddy'ego Richa, Counta Bassie'go i innych. Dyrektor jazzowego festiwalu w Montreaux zaprosił go i powiedział: "zrób co tylko chcesz". To był właściwy moment. Pomogli mu: Quincy Jones, który dyrygował zespołem, a roli wokalisty podjął się Tony Bennet. Collins z radością zasiadł za zestawem perkusyjnym. Jednak jeden koncert mu nie wystarczył i w lipcu tego roku zorganizowano małą trasę koncertową, która wystartowała w Royal Albert Hall koncertem na cześć świeżo wybranego prezydenta RPA Nelsona Mandeli. Co właściwie gra Big band Collinsa? Oczywiście standardy jazzowe, ale aby przekonać młodszą publiczność oraz oczywiście fanów Phila do tego typu muzyki, postanowiono przearanżować największe przeboje Genesis i Collinsa. Dzieła tego dokonali głównie John Clayton jr. oraz Sammy Nestico i należy powiedzieć, że nie brzmiało to ani źle ani śmiesznie. Niektórym utworom pozostawiono część charakteru rockowego, ale większość brzmiała tak, jak na prawdziwy Big band przystało.

Szósty album studyjny Collinsa ukazał się w roku '97. Nosił tytuł "Dance Into The Light". Artysta powrócił do stylu nagrywania, w którym każdy gra na czym umie... Innymi słowy do nagrań z powrotem zatrudnił zespół. Muzyka była znacznie ciekawsza niż na "Both Sides", ale nie dorównywała poziomem kompozycji płycie "...But Seriously". W kompozycje zaczęła się wkradać nieoryginalność, a nie zmieniany od trzeciego albumu styl zaczyna nużyć. Jednak fani Phila znajdą tutaj dla siebie kilka dobrych utworów. Trasa koncertowa podzielona została na dwie tury (amerykańską i europejską) oddzielone kilkumiesięczną przerwą.

Rok później zostaje zorganizowana druga trasa koncertowa Big Bandu Phila Collinsa. Objęła ona Stany Zjednoczone i Europę. Wiedząc jak drogie jest utrzymanie 20-osobowego Big Bandu, w którego skład weszli tym razem m.in: Harry Kim, Gerald Albright, Brad Cole, Daryl Stuermer, Oleta Adams, Louis Conte, artysta korzysta z uprzejmości firmy Private Issue, która wydała kartę kredytową z akwarelą namalowaną przez Collinsa. Na koncerty przyszło wielu fanów Phila, niestety niektórzy nie rozumieli zupełnie o co w tym wszystkim chodzi i spodziewali się go przed mikrofonem, podczas gdy on prawie przez cały czas siedział za bębnami. Nie obyło się więc bez zgrzytów i niekiedy dało się słyszeć charakterystyczne "buuu" z ust niektórych fanów Collinsa. Koncerty te nagrywano w 1999 roku i ich fragmenty wydano na płycie "A Hot Night In Paris".

Jeszcze w 1994 roku poproszono Collinsa o napisanie kilku piosenek do Disney'owskiego Tarzana. Okazuje się, że Collins ma do filmów z tej wytwórni szczególny sentyment, ponieważ od dziecięcych lat zbierał je wszystkie i robi to do dzisiaj. Z wielkim zapałem zabrał się więc do roboty i powstało 5 piosenek: "You'll Be In My Heart", "Two Worlds", "Trashin' The Camp", "Son Of Man" i "Strangers Like Me". Co ciekawe, zaśpiewał je aż w 5 wersjach językowych! Oczywiście pierwsza z wymienionych piosenek została nominowana do Oscara, ale tym razem Collins wreszcie otrzymał tę nagrodę! Wytwórni filmowej musiała spodobać się muzyka Collinsa, ponieważ pracuje on przy następnym filmie Disney'a.

2000 rok rozpoczął się od zgrzytu, wypłynęła bowiem sprawa zbyt wysokich wynagrodzeń dla trębaczy pomagających w karierze Collinsowi. Są nimi Louis Satterfield i Rahmlee Michael Davis, a chodziło o płytę koncertową "Serious Hits Live". W wyniku błędu firmy Phil Collins Ltd. otrzymywali oni wynagrodzenie za utwory, w których nie zagrali. Niestety sprawa musiała skończyć się w sądzie, bowiem pokrzywdzeni pozwali firmę Collinsa, mimo że ta nie żądała od nich odszkodowania. Trębacze przegrali sprawę, ale stwierdzono, że firma w nieodpowiedni sposób powiadomiła muzyków o zaprzestaniu wypłacania im tantiem.

Phil Collins ostatnimi czasy skoncentrował się na rodzinie. Przeniósł się do Szwajcarii gdzie z trzecią żoną wychowują syna, który nie tak dawno przyszedł na świat. Phil ma jednak plany dalszej kariery. Poza pracą nad filmem dla Disney'a planuje nagrać następny solowy album, ale o wielkiej trasie koncertowej nie chce na razie słyszeć. Polskich fanów nurtuje pytanie: czy Phil Collins przyjedzie kiedyś do nas na koncert? Oby tak było...
 Odnośniki związane z tematem 
 Inne artykuły
   BiografiaBramkarzWiesław WeissTylko Rock09 / 1991
   ArtykułPracoholik dalekiego zasięguBartek BartosińskiWielki Projekt Muzyczny1999
   WywiadPartytura z dżungliRoman RogowieckiWprost28 / 11 / 1999
   WywiadCzasami piosenki piszą się sameMarcin Jędrychmuzyka.interia.pl15 / 11 / 2002
   WywiadNie przejmuję się swoją karierąPiotr Metzmuzyka.interia.pl10 / 05 / 2000
   RecenzjaFace ValuePaweł RoczniakArtykuł własny2001
   Recenzja...But SeriouslyPaweł RoczniakArtykuł własny2001
   RecenzjaDance Into The LightBartek BartosińskiWielki Projekt Muzyczny1997
   RecenzjaA Hot Night In ParisBartek BartosińskiRipples1999
   RecenzjaA Hot Night In ParisDorota MaciochaTylko Rock08 / 1999
 Strony internetowe
   Witrynawww.philcollins.co.ukOficjalna strona internetowa Phila Collinsa
   WitrynaTwo WorldsNieoficjalna strona internetowa poświęcona Philowi Collinsowi
   Witrynawww.collins.gad.plNieoficjalna polska strona internetowa poświęcona Philowi Collinsowi
   Witrynawww.darylstuermer.comOficjalna strona internetowa Daryla Stuermera
   Witrynawww.chesterthompson.comOficjalna strona internetowa Chestera Thompsona
   WitrynaThe Annotated DiscographyNieoficjalna strona internetowa poświęcona Brand X