Strona główna  
  Dyskografia  
  Indeks  
  Teksty  
  Biografie  
  Artykuły  
  Rozrywka  
  Ankiety  
  Fani  
  Linki  
  Strony oficjalne  
PHIL COLLINSWIESŁAW WEISS
 
Tylko Rock
Nr 1, Wrzesień 1991
Bramkarz
            Mały, niepozorny, łysiejący, właściwie brzydki. Nie ma wyglądu gwiazdy rocka. Twierdzi, że nie marzył o karierze wokalisty. Pewnie kłamie, bo w grupie Genesis od samego początku miał takie ambicje (Hmmm... P.R.). Mówi, że jego jedyną pasją była zawsze gra na perkusji. I podkreśla: Perkusista to najważniejsza osoba w zespole. Jak bramkarz w drużynie piłki nożnej.

Co prawda bębnił od najmłodszych lat, ale wszystko wskazywało na to, że zostanie aktorem, nie muzykiem. Urodził się 30 stycznia 1951 roku w Londynie w rodzinie właścicielki małej agencji aktorskiej. Dzięki staraniom matki już jako chłopiec wystąpił w wielu filmach, m.in. w A Hard Day's Night z udziałem The Beatles. W wieku 14 lat otrzymał rolę Artfula Dodgera w musicalu Oliver na deskach jednego z teatrów londyńskich: grał ją z powodzeniem przez 9 miesięcy. Był zuchwałym wesołkiem. Nie wiedział, co to trema a jeśli nawet wiedział, szybko zapanował nad tym uczuciem, co przydało się w późniejszej karierze. Doświadczenia aktorskie nie odciągnęły go od muzyki. Jako nastolatek był kolejno perkusistą wielu półamatorskich zespołów rockowych, np. The Change i Cliff Charles Blues Band, a w końcu utworzył własną grupę, która z początku nazywała się Hickory, ale później została przemianowana przez spółkę kompozytorsko-autorską Alan Blaikley, Ken Howard na Flaming Youth. Dorobek formacji to jedna płyta dla firmy Fontana: Ark 2 (1969) z fabularnym cyklem zainspirowanym literaturą science-fiction. Był w tym okresie pod wrażeniem perkusistów Led Zeppelin i Yes: Johna Bonhama i Billa Bruforda. Gdy jednak w 1970 roku dołączył do Genesis, fascynowali go raczej mistrzowie perkusji jazzowej, zwłaszcza Harold Jones i Billy Cobham, co uwidoczniło się w muzyce grupy. Jest wszakże muzykiem uniwersalnym. Mówi o sobie: Czuję się dobrze w każdym nakryciu głowy, czy to będzie kapelusz Johna Bonhama, Keitha Moona, Ringo Starra czy Buddy Richa. Szybko włączył się w pracę nad repertuarem Genesis. Komponował, pomagał w tym kolegom (np. już w pierwszym okresie miał wkład w pracę nad Get 'Em Out By Friday), pisał też teksty. W drugiej połowie lat siedemdziesiątych miał ogromny wpływ na metamorfozę stylistyczną grupy, jej zdecydowany zwrot ku muzyce pop, ku piosence. Wyjaśnia. Zrozumiałem nagle, że mniej znaczy więcej. Nie o to chodzi, ile nut zagrasz, ale jak je zagrasz. Potrafił też zainteresować kolegów różnymi odmianami soulu.

Dał się poznać jako świetny wokalista o dużej skali środków ekspresji, przypominający barwą głosu i sposobem interpretacji Petera Gabriela. W 1975 roku przejął jego obowiązki. Dziwna to była decyzja. Wydawało się bowiem, że perkusja jest jego jedyną prawdziwą pasją, w tym samym czasie utworzył nawet grupę Brand X, aby wykazywać się jazzową techniką gry na tym instrumencie. W lipcu 1984 roku mówił w wywiadzie dla pisma "Down Beat": Śpiewam w Genesis tylko dlatego, że nie znaleźliśmy innego wokalisty. Od 1974 roku planował jednak nagranie płyty z własnymi piosenkami. Zwlekał z realizacją tego pomysłu do początku lat osiemdziesiątych. Gdy się w końcu zdecydował, odniósł jako solista większy sukces niż Genesis. Mówi: Utrzymanie zespołu przez tyle lat nie jest łatwe. Musimy od czasu do czasu robić coś osobno, by zachować w twórczości świeżość. Każde nasze indywidualne doświadczenie prędzej czy później służy wszakże Genesis. I dodaje: Piosenki, które piszę i nagrywam jako solista, dotyczą zazwyczaj moich intymnych przeżyć. Jestem z nimi bardzo związany i nie odstąpiłbym ich zespołowi.

Jest artystą bardzo pracowitym. Często przyjmuje obowiązki producenta nagrań lub perkusisty sesyjnego. Miał udział w sukcesach m.in. Petera Gabriela, Erica Claptona, Roberta Planta, Philipa Baileya, Johna Martyna i Fridy. Powrócił też do aktorstwa, np. w 1988 roku zagrał główną rolę w komedii filmowej Buster, opartej na przeżyciach Bustera Edwardsa, uczestnika napadu stulecia.
Face Value   FACE VALUE (1981)
 
In The Air Tonight
This Must Be Love
Behind The Lines
The Roof Is Leaking
Droned
Hand in Hand
I Missed Again
You Know What I Mean
Thunder and Lightning
I'm Not Moving
       If Leaving Me Is Easy
Tomorrow Never Knows
Jako solista zadebiutował w lutym 1981 roku Płytą Face Value. Przedstawił bezpretensjonalne, chwytliwe, wręcz banalne piosenki, zrobione jednak z ogromnym smakiem. Trzy z nich stały się wielkimi przebojami: In The Air Tonight, I Missed Again i lf Leaving Me ls Easy. Największe wrażenie robiła pierwsza (melodia pełna melancholii oraz wyborne opracowanie - we wstępie subtelne, w zakończeniu bogatsze, z charakterystyczną dla stylu Collinsa kanonadą bębnów). Druga ujawniała fascynację muzyką soul. Trzecia pokazywała, że mistrz nie wstydzi się muzyki z pogranicza kiczu. W programie znalazły się ponadto utwory bardzo różne stylistycznie, np. nasycona klimatem latynoskim ballada This Must Be Love (pierwowzór przebojów Sade), wywodząca się z muzyki Wschodu miniatura instrumentalna Droned, stylizacja soulowa Behind The Lines znana w wykonaniu Genesis z płyty Duke oraz interesująca przeróbka kompozycji The Beatles - Tomorrow Never Knows. Collins nie zwlekał z następnymi nagraniami.
Hello... I Must Be Going   HELLO, I MUST BE GOING (1982)
 
I Don't Care Anymore
I Cannot Believe lt's True
Like China
Do You Know Do You Care?
You Can't Hurry Love
I Missed Again
It Don't Matter To Me
Thru' These Walls
    Don't Let Him Steal Your Heart Away
Why Can't It Wait 'Til Morning?
The West Side
Druga jego płyta ukazała się w listopadzie 1982 roku. Powtarzała pomysły znane już z albumu Face Value, np. piosenki I Don' t Care Anymore i Thru' These Walls bardzo przypominały In The Air Tonight, a It Don't Matter To Me nawiązywała do wcześniejszych stylizacji soulowych. Utwór The West Side potwierdzał słabość Collinsa do tandety muzycznej. Największym przebojem stała się staranna przeróbka You Can't Hurry Love z repertuaru murzyńskiej, dziewczęcej grupy wokalnej The Supremes.

Później Collins zrobił sobie przerwę w nagraniach indywidualnych i dopiero w 1984 roku zaśpiewał piosenkę Against All Odds (Take A Look At Me Now) w filmie Against All Odds oraz wziął udział w sesji Band Aid Boba Geldofa, której owocem był singel Do They Know It's Christmas? Gdy w lutym 1985 roku powodzeniem na listach przebojów cieszyło się wspólne nagranie Collinsa i Philipa Baileya Easy Lover, na rynek trafiła płyta No Jacket Required.
No Jacket Required   NO JACKET REQUIRED (1985)
 
Sussudio
Only You Know And I Know
Long Long Way To Go
I Don't Wanna Know
One More Night
Don't Lose My Number
Who Said I Would
Doesn't Anybody Stay Together Anymore
lnside Out
Take Me Home
   
Typowe dla stylu kompozytorskiego Collinsa piosenki - zarówno ckliwe, nastrojowe (np. One More Night), jak i żywe, dynamiczne, wywodzące się z soulu (np. Sussudio) - zyskały tym razem bardziej nowoczesną oprawę. Teksty, jak na poprzednich płytach, dotyczyły różnych faz i odmian miłości. Przebojami były piosenki Sussudio, One More Night, Don't Lose My Number i Take Me Home. W tym okresie sukces odniósł też utwór filmowy Separate Lives, śpiewany w duecie z Marilyn Martin.
...But Seriously   ...BUT SERIOUSLY (1989)
 
Hang In Long Enough
That's Just The Way It Is
Do You Remember?
Something Happened On The Way To Heaven
Colours
I Wish It Would Rain Down
Another Day In Paradise
Heat On The Street
All Of My Life
Saturday Night And Sunday Morning
    Father To Son
Find A Way To My Heart
Album ...But Seriously z 1989 roku różnił się od poprzednich choćby treścią utworów. Oprócz piosenek miłosnych zawierał takie utwory, jak Another Day In Paradise o bezdomności i That's Just The Way It Is o konfliktach w Irlandii. Collins bardziej niż kiedykolwiek zbliżył się do stylistyki soulu (np. Hang In Long Enough, Colours, Heat On The Street). Potwierdził też, że jest mistrzem ballady (np. Another Day In Paradise, All Of My Life, a także I Wish It Would Rain z bluesowa partią gitary w wykonaniu Erica Claptona). Największą popularność zyskały piosenki Another Day In Paradise, l Wish It Would Rain Down, Something Happened On The Way To Heaven i Do You Remember?
Serious Hits... Live   SERIOUS HITS... LIVE (1990)
 
Something Happened On The Way To Heaven
Against All Odds
Who Said I Would
One More Night
Don't Lose My Number
Do You Remember?
Another Day In Paradise
Separate Lives
In The Air Tonight
You Can't Hurry Love
       Two Hearts
Sussudio
Groovy Kind Of Love
Easy Lover
Take Me Home
Ostatni jak dotąd album Collinsa to Serious Hits... Live. Jest on zbiorem przebojów, m.in. Groovy Kind Of Love (z repertuaru The Mindbenders) i Two Hearts z filmu Buster, w wersjach koncertowych.

Dyskografię Collinsa uzupełniają m.in. płyty filmowe oraz wydany w 1988 roku minialbum TWELVE-INCHERS z maksisinglowymi wersjami przebojów z No Jacket Required.

Wiesław Weiss
 Odnośniki związane z tematem 
 Inne artykuły
   ArtykułPracoholik dalekiego zasięguBartek BartosińskiWielki Projekt Muzyczny1999
   BiografiaPhil Collins - BiografiaPaweł RoczniakArtykuł własny2002
   RecenzjaFace ValuePaweł RoczniakArtykuł własny2001
   Recenzja...But SeriouslyPaweł RoczniakArtykuł własny2001
 Strony internetowe
   Witrynawww.philcollins.co.ukOficjalna strona internetowa Phila Collinsa
   WitrynaTwo WorldsNieoficjalna strona internetowa poświęcona Philowi Collinsowi
   Witrynawww.collins.gad.plNieoficjalna polska strona internetowa poświęcona Philowi Collinsowi