Strona główna  
  Dyskografia  
  Indeks  
  Teksty  
  Biografie  
  Artykuły  
  Rozrywka  
  Ankiety  
  Fani  
  Linki  
  Strony oficjalne  
Pater Gabriel '1'


Ocena:  
 Tytuły utworów 

Moribund the Burgermeister
Solsbury Hill
Modern Love
Excuse Me
Humdrum
Slowburn
Waiting for the Big One
Down the Dolce Vita
Here Comes The Flood

 Muzycy 

Peter Gabriel: voices,
keyboards, flute, recorder
Allan Schwartzberg: drums
Tony Levin: bass, tuba
Jim Maelem: percussion
Steve Hunter: guitars
Robert Fripp: electric and
classical guitar, banjo
Jozef Chirowski: keyboards
Larry Fast: synthesizers
Dick Wagner:
backing vocals, solo guitar
The London Symphony
Orchestra
on
'Down the Dolce Vita'
         
PETER GABRIEL
 
Peter Gabriel '1'1977

I tak biegł dzień za dniem,
A życie szło utartą koleją,
Aż w końcu podjąłem decyzję,
Które związki przerwać,
Czułem się częścią scenerii,
Postanowiłem wyrwać się z tej maszynerii.

Te oto słowa pojawiają się w "Solsbury Hill", stanowiąc komentarz Petera Gabriela do odejścia z Genesis. Sztywne ramy i poddawanie każdej muzycznej decyzji pod głosowanie przez pięciu członków zespołu nie pozwalały w pełni wypowiedzieć się Gabrielowi jako twórcy i dlatego postanowił opuścić kolegów. Stało się to po koncercie w St. Etienne we Francji w maju 1975 r. kiedy to grupa po raz ostatni zaprezentowała w całości swoje epickie dzieło "The Lamb Lies Down On Broadway". Potem muzyk zamilkł na dwa lata, podczas których rozmyślał, uprawiał swój ogródek oraz skrupulatnie i sukcesywnie komponował nowe utwory by w końcu objawić się światu jako solista.

Do nagrania płyty zatrudnił wielu znakomitych muzyków, min. Tony'ego Levina, który miał wziąć udział w nagraniu wszystkich późniejszych albumów Petera, młodego keyboardzistę Larry'ego Fasta a także lidera King Crimson, gitarzystę Roberta Frippa i ta różnorodność wpłynęła na kształt albumu i sprawiła, że stał się on - oczywiście bez żadnego kopiowania - czymś na kształt "Station To Station" Davida Bowie - mozaiką różnych muzycznych stylów, gdyż obok nagrań zdecydowanie rockowych, zagranych z furią i pasją ale też sporą dawką uczuć ("Modern Love", "Slowburn") otrzymujemy żwawy przebój "Solsbury Hill", który grany jest na koncertach po dzień dzisiejszy, obok kabaretowego "Excuse Me" (efekt współpracy z Martinem Hallem, z którym Peter napisał około dwunastu utworów utrzymanych w podobnym stylu, z których jeden z nich - "You Never Know" trafił wcześniej na singla zaśpiewany przez znanego komika Charliego Drake'a, jednak przepadł na rynku muzycznym) bluesowe nagranie "Waiting For The Big One", obok kompozycji z naleciałościami stylu Genesis i przy tym wyrafinowanymi ("Moribund The Burgermeister" i "Humdrum") dramatyczne songi - "Down The Dolce Vita" i "Here Comes The Flood" z apokaliptycznym obrazem będącym metaforą przemian wewnętrznych zachodzących w człowieku i mimo iż każda kompozycja pochodzi z innej bajki razem tworzą spójną całość, co zawdzięczają pełnym polotu aranżacjom, czasem prostym jak w "Modern Love" a czasem zinstrumentowanym z rozmachem jak w "Moribund The Burgermeister" i "Down The Dolce Vita" gdzie pojawiają się dramatyczne orkiestrowe kulminacje czy w "Here Comes The Flood" i dzięki swojej finezji pozwalającym przetrwać nawet słabsze momenty. Wszystkie nagrania zostały zinstrumentowane z niesłychaną kolorystyką i inwencją melodyczną co słychać min. w "Slowburn" gdzie subtelnej partii fortepianu, ostrym dźwiękom gitary elektrycznej i różnym "przeszkadzajkom" towarzyszy radosny i mocny śpiew Petera (szkoda, że nagranie nie stało się przebojem) czy właśnie w "Here Comes The Flood" które w wersji z tej płyty epatuje niesamowitą energią i mocą oddziaływania.

Niestety dostało się trochę producentowi albumu Bobowi Ezrinowi, który naraził się muzykom zwłaszcza Gabrielowi i Frippowi uważającymi, że próbował wytworzyć komercyjne brzmienie (Solo na gitarze w utworze "Here Comes The Flood", o które prosiłem Roberta Frippa, po prostu znikło, podobno skasowane przez przypadek. Wtedy byłem naprawdę wściekły. Myślę, że Bob po prostu pozbył się tej partii, dlatego, że była zbyt prosta - skarżył się Peter) jednakże tego tutaj nie słychać. Jest może parę fragmentów rzeczywiście piosenkowych, myślę jednak, że to zasługa samego Gabriela, który ma talent do układania ładnych ale nie banalnych melodii.

Debiut artysty to Peter Gabriel sprzed "trójki" i tych wszystkich korzystnych zresztą wycieczek w rejony muzyki pozaeuropejskiej, bez udziwnień brzmienia (te, które znajdują się tu nie są jeszcze tak ryzykowne jak na późniejszych albumach), to tradycyjne przywiązanie do melodii, wyniesione jeszcze z czasów Charterhouse, gdy nastoletni wówczas chłopak stawiał pierwsze kroki w muzyce. To także doskonały sprawdzian umiejętności kompozytorskich dojrzałego muzyka który nie raz nas jeszcze zaskoczy. A rytm dopiero miał nadejść...

Łukasz Mińczykowski
 Odnośniki związane z tematem 
 Inne artykuły
   BiografiaBadacz egzotycznych kulturTomasz BeksińskiTylko Rock09 / 1991
   ArtykułArchanioł majsterkowiczTomasz BeksińskiTylko Rock01 / 1996
 Strony internetowe
   Witrynawww.petergabriel.comOficjalna strona internetowa Petera Gabriela
   Witrynawww.realworld.on.netOficjalna strona internetowa wytwórni płytowej Real World
   Witrynawww.tonylevin.comOficjalna strona internetowa Tony'ego Levina
   Witrynasynergy-emusic.comOficjalna strona internetowa Larry'ego Fasta
   WitrynaAnd Through The Wire - Peter GabrielNieoficjalna strona internetowa poświęcona Peterowi Gabrielowi
   Witrynawww.solsburyhill.orgNieoficjalna strona internetowa poświęcona Peterowi Gabrielowi
   Witrynawww.pgstrona.prv.plNieoficjalna polska strona poświęcona Peterowi Gabrielowi