Strona główna  
  Dyskografia  
  Indeks  
  Teksty  
  Biografie  
  Artykuły  
  Rozrywka  
  Ankiety  
  Fani  
  Linki  
  Strony oficjalne  
PETER GABRIELTOMASZ BEKSIŃSKI
 
Tylko Rock
Nr 1, Wrzesień 1991
Badacz egzotycznych kultur
 
     PETER GABRIEL - UCIEKINIER
Mimo okoliczności skłaniających go do odejścia z Genesis, decyzję, którą podjął można nazwać ucieczką. Mógł przecież stawić czoła zarzutom kolegów. Mógł walczyć o realizację swoich planów artystycznych. A jednak poddał się, porzucił grupę urażony i przez dłuższy czas milczał. Ma w sobie coś z wiecznego uciekiniera. Marzył o studiach filmowych, ale zrezygnował na kilka tygodni przed ich rozpoczęciem dla niepewnej kariery w Genesis. Myślał o pisaniu scenariuszy, przyjmował propozycje, ale zawsze w ostatniej chwili wycofywał się, robił uniki. Chciał przenieść na ekran The Lamb Lies Down On Broadway, rozmawiał już nawet z Alejandrem Jodorowskim, ale gdy okazało się, że oddział filmowy firmy Charisma nie pali się do realizacji tego projektu, zniechęcił się i nigdy później doń nie powrócił.

Jak na przeciętnie uzdolnionego muzycznie uciekiniera wiele jednak osiągnął. Jego dorobek płytowy, może niezbyt obfity, ma ogromną wartość artystyczną. Organizowane przez niego festiwale muzyki egzotycznej i wydawane przez jego firmę Real World płyty z folklorem z różnych stron świata przynoszą niewielkie dochody, ale odegrały już istotną rolę popularyzatorską, chociażby wśród muzyków rockowych. Jego...

Przyszedł na świat 13 maja 1950 (wszelkie źródła podają 13 Lutego 1950 - P.R.) roku w Woking w rodzinie inżyniera elektryka. Dorastał w wielkim, starym domu dziadka. Wśród widm Anglii wiktoriańskiej, które po latach utrwalił w utworach Genesis. Nienawidził lekcji gry na fortepianie. Bardziej pociągała go perkusja i przez jakiś czas grał na tym instrumencie w amatorskich zespołach. Śpiewać zaczął pod wpływem gwiazd soulu, zwłaszcza Otisa Reddinga i Niny Simone. Jako wokalista Genesis wzbogacił interpretację aktorskimi środkami ekspresji i stworzył rodzaj rockowego teatru. Wierzył, że może w tej dziedzinie wiele osiągnąć. Ale w końcu poddał się. Wycofał z grupy. Uciekł...

Wiesław Weiss
           Gdy zmarł Jim Morrison, umarł też zespół The Doors, i chociaż pozostali muzycy usiłowali grać dalej pod tą nazwą, większość fanów nigdy nie słyszała późniejszych płyt. Wokalista, nawet jeśli nie jest liderem narzucającym grupie swój styl, automatycznie staje się jej symbolem. To jego głos rozbrzmiewa w każdej piosence, to na nim koncentruje swoją uwagę publiczność zgromadzona przed estradą. Gabriel dla wielu BYŁ Genesis. I nie bez racji - on stworzył rockowy teatr, w którym grał też główną rolę. On pisał teksty i on je śpiewał. On zabawiał publiczność niesamowitymi opowiastkami wygłaszanymi pomiędzy poszczególnymi utworami. On najczęściej udzielał wywiadów. On tworzył legendę zespołu.

Odszedł wiosną 1975 roku, zmęczony pracą nad płytą, która okazała się jednym z rockowych arcydzieł tamtych czasów: The Lamb Lies Down On Broadway. Był też zmęczony koncertami oraz ustępstwami, których coraz częściej od niego wymagano. Jednym z bezpośrednich powodów odejścia Gabriela był natomiast stan zdrowia jego córki. Anny, która przyszła na świat podczas pracy nad The Lamb... . Artysta czuł się częścią scenerii, jak wyznał to potem w swoim pierwszym solowym przeboju, Solsbury Hill. "Zapragnąłem wydobyć się z tej machiny" - konkludował, a w innej piosence, DIY, dodawał: "Gdy sprawy stają się zbyt wielkie, przestaję im ufać, bo kontrolę utrzymać można tylko nad czymś małym". Nie chciał być kółkiem w maszynie i opuścił zespół, gdy był on u szczytu sławy.

Początkowo zajął się wyłącznie rodziną, która powiększyła się o jeszcze jedną córkę - Melanie. Myślał też o karierze aktorskiej. Ktoś bowiem wpadł na pomysł sfilmowania The Lamb Lies Down On Broadway, a jeszcze wcześniej niejaki William Friedkin sugerował artyście napisanie scenariusza do surrealistycznego filmu. Gabriel był zawsze aktorem na scenie, chciał spróbować swych możliwości także na ekranie Niestety, jak dotąd, nic z tych planów nie wyszło.

W 1977 roku, jeszcze pod koniec zimy, Gabriel udzielił obszernego wywiadu tygodnikowi "Melody Maker" i zapowiedział swój powrót. Pierwsza płyta, zrealizowana w 1976 roku pod opieką amerykańskiego producenta Boba Ezrina (Alice Cooper, a w 1979 roku The Wall Pink Floyd) była już gotowa, a wykrojony z niej singel Solsbury Hill ukazał się jako zwiastun. Recenzje były entuzjastyczne. Przyjęcie publiczności też.

Album ten, zwany przez fanów jedynką, okazał się faktycznie wyjątkowo dobry mimo bardzo zróżnicowanego repertuaru. Dzięki produkcji Ezrina Gabriel zaprezentował się jako wykonawca rockowy o niesamowitej ekspresji (Modern Love, Slowburn, Down The Dolce Vita), świetnie czujący się także w bezbłędnie wyważonym utworze pop (Solsbury Hill) oraz nieźle wcielający się w bluesmana klasy Randy'ego Newmana (Waiting For The Big One). Balladowe Humdrum i bliskie stylu Genesis Here Comes The Flood najbardziej przypominały dawnego Gabriela, zaś otwierający album Moribund The Burgermeister idealnie wprowadzał słuchacza w tajemniczy świat człowieka ukrywającego się na okładce za szybą zroszonego deszczem samochodu.
Peter Gabriel   PETER GABRIEL (1977)
 
Moribund The Burgermeister
Solsbury Hill
Modern Love
Excuse Me
Humdrum
Slowburn
 
    Waiting For The Big One
Down The Dolce Vita
Here Comes The Flood
Wśród towarzyszących Gabrielowi artystów znaleźli się głównie muzycy z otoczenia Alice Coopera: Allan Schwartzberg, Dick Wagner, Steve Hunter i Tony Levin. Zaś podczas koncertów wspomagał go też Robert Fripp, absolutny władca King Crimson i jedna z najbardziej ekscentrycznych postaci rockowej sceny. On też został producentem gotowej rok później, drugiej płyty Gabriela, podobnie jak pierwsza wydanej bez tytułu. Artysta powiedział: "Chciałem, aby każdy mój album wyglądał jak różne numery tego samego periodyku, jak na przykład 'Time', który tytuł ma zawsze ten sam i rozpoznawany jest po zdjęciu na okładce."

Zbiór ten okazał się jednak pewnym rozczarowaniem. Gabriel poczuł się nagle artystą nowofalowym brał udział w koncertach punkrockowych i nieoczekiwanie utożsamił się z ruchem atakującym dinozaury, w rodzaju jego macierzystej formacji. Niestety, nie do końca potrafił odnaleźć się w muzyce końca lat siedemdziesiątych - i Dwójka jest tego dowodem. Obok kilku wspaniałych momentów (On The Air, White Shadow, Home Sweet Home) całość raziła brakiem inwencji melodycznej, czego nie można było powiedzieć o Jedynce. Udział wielu znakomitych instrumentalistów (m. in. Frippa) niewiele pomógł. Jedynie pod względem tekstowym Peter utrzymał dotychczasowy poziom. A zawsze fascynowały go dziwne historie z życia oraz intrygujące książki, filmy, artykuły prasowe, programy telewizyjne. Pewna kobieta, przygnębiona biedą, zabiła własne dziecko, a sama popełniła samobójstwo. Jej mąż postawił otrzymane odszkodowanie w kasynie - i wygrał...
Peter Gabriel 2   PETER GABRIEL 2 (1978)
 
On The Air
Do It Yourself
Mother of Violence
A Wonderful Day in a One Way World
White Shadow
Indigo
 
      Animal Magic
Exposure
Flotsam & Jetsam
Perspective
Home Sweet Home
Dwójka nie zadowoliła chyba samego autora, który nad trzecią płytą pracował następne dwa lata. Znalazł jednak czas, aby zrewanżować się Frippowi za pomoc w realizacji własnych nagrań i wziął udział w przygotowaniu jego albumu Exposure w 1979 roku (zaśpiewał Here Comes The Flood).

Trójka ukazała się późną wiosną 1980 roku i przez następne lata uchodziła za najlepszą płytę Gabriela. Praca nad albumem rozpoczęła się od szukania niezwykłych struktur rytmicznych. Pomysł podsunął Gabrielowi jego stały już wówczas współpracownik, grający na instrumentach klawiszowych Lary Fast. Artysta - jak sam twierdzi - odkrył wtedy na nowo muzykę afrykańską, której niesamowita rytmika stała się podłożem wielu kompozycji. Zainteresowanie Afryką zaowocowało legendarnym już utworem - hymnem na cześć zamordowanego w więzieniu działacza murzyńskiego z RPA, Stevena Biko.
Peter Gabriel 3   PETER GABRIEL 3 (1980)
 
Intruder
No Self Control
Start
I Don't Remember
Family Snapshot
And Through the Wire
 
      Games Without Frontiers
Not One Of Us
Lead A Normal Life
Biko
Podczas pracy nad Trójką doszło też do spotkania z dawnym kolegą, Philem Collinsem, autorem podstawowej struktury rytmicznej w otwierającej płytę piosence Intruder. Zagrał on w kilku nagraniach, znajdując przyjemność w tworzeniu muzyki tak innej od repertuaru Genesis. A była to muzyka przepełniona nastrojem tajemniczości i nawet grozy, uwypuklonym też w inteligentnych tekstach. Utwór Family Snapshot powstał w oparciu o książkę - pamiętnik niedoszłego zabójcy gubernatora Wallace'a. Piosenkę Games Without Frontiers zainspirowały gry telewizyjne z udziałem dzieci z różnych krajów świata. Największe wrażenie robił jednak utwór Biko, krzyk protestu przeciwko zbrodniom w RPA. I ten jakże lakoniczny, a zarazem wyrażający wszystko fragment: świat jest biało-czarny, a tylko jeden z tych kolorów jest martwy.
Peter Gabriel 4   PETER GABRIEL 4 (1982)
 
The Rhythm Of The Heat
San Jacinto
I Have The Touch
The Family and the Fishing Net
Shock The Monkey
Lay Your Hands On Me
 
      Wallflower
Kiss Of Life
Następne lata Gabriel poświęcił na badanie muzyki dalekich krajów, nie tylko afrykańskich. Poszukiwał nowych rozwiązań rytmicznych, oryginalnych dźwięków... Praca nad kolejną płytą przeciągała się. Album był gotowy dopiero we wrześniu 1982 roku i stanowił ukoronowanie całej dotychczasowej twórczości byłego lidera Genesis.

Nad Trójką pracował Steve Lillywhite. Czwórkę wyprodukował bliski przyjaciel Petera Hammilla i jego późniejszy współpracownik, David Lord. Sam Hammill wziął też udział w nagraniach, ale jego głos jest mało słyszalny. Lord pozwolił Gabrielowi pracować w domowym studiu, gdzie maestro miesiącami rozwijał kilka pomysłów, próbował różnych możliwości, eksperymentował z niezwykłymi instrumentami i z komputerami. Powstała płyta jedyna w swoim rodzaju, bez wątpienia najlepsza w 1982 roku, jedna z najlepszych w latach osiemdziesiątych. Wszystkie utwory bronią się do dziś. San Jacinto nadal wzrusza, a I Have The Touch wciąż porywa do tańca. Lay Your Hands On Me na każdym koncercie zwiastuje bezpośredni kontakt artysty z publicznością - w kulminacyjnym momencie Gabriel po prostu kładzie się na rękach znajdujących się pod sceną fanów. Wallflower, opowiadający o samotności więźnia politycznego, stał się jednym z głównych motywów przepięknego filmu o przyjaźni i samotności, Birdy, opartego na powieści Williama Whartona.
Birdy   BIRDY (1985)
 
Floating Dogs
Quiet And Alone
Close Up
Slow Water
Dressing The Wound
Birdy's Flight
Slow Marimbas
      The Heat
Sketchpad With Trumpet And Voice
Under Lock And Key
Powerhouse At The Foot Of The Mountain
Siła Czwórki była tak duża, że przez następne cztery lata Peter Gabriel nie oddał w nasze ręce nowej, studyjnej płyty. W 1983 roku wydał świetny, dwupłytowy album koncertowy.

Zestaw ten zawierał kilka utworów z poprzednich płyt w nowych wersjach oraz jeden wcześniej nie publikowany: I Go Swimming.
Peter Gabriel Plays Life   PETER GABRIEL PLAYS LIFE (1983)
 
The Rhythm of the Heat
I Have the Touch
Not One of Us
Family Snapshot
D.I.Y.
The Family and the Fishing Net
      Intruder
I Go Swimming
San Jacinto
Solsbury Hill
No Self Control
I Don't Remember
      Shock the Monkey
Humdrum
On the Air
Biko
Przygotowując nowy album Gabriel udzielał się jako twórca muzyki filmowej. Skomponował piosenki do Against All Odds (Walk Through The Fire) i Gremlins (Out Out), a także podjął się zilustrowania Birdy Alana Parkera. Wykorzystał podkłady instrumentalne do kilku starszych utworów, nagrał też sporo materiału - pozornie ilustracyjnego. Mimo to jest w pełni albumem Gabriela, a jego obecność wyczuwa się w każdym nagraniu, chociaż w żadnym nie śpiewa (jeśli nie liczyć kilku wokaliz).

Warto też wspomnieć o niebywałym wydarzeniu, które miało miejsce 2 października 1982 roku w Milton Keynes. Gabriel, zaangażowany już wówczas w Festiwal Świata Muzyki, Sztuki i Tańca WOMAD, zorganizował koncert Genesis w starym składzie - aby zdobyć fundusze potrzebne do dalszego propagowania muzycznych kultur świata. Gabriel, Banks, Collins, Rutherford (Steve Hackett także, aczkolwiek jedynie w bisach - P.R.) oraz Daryl Stuermer i Chester Thompson spotkali się razem na scenie i dali licznie zgromadzonej publiczności okazję do niepowtarzalnych wzruszeń...

Nadszedł rok 1986 i wiosną w sklepach pojawił się nowy album Gabriela, tym razem zatytułowany SO.
So   SO (1986)
 
Red Rain
Sledgehammer
Don't Give Up
That Voice Again
In Your Eyes
 
 
      Mercy Street
Big Time
We Do What We're Told
This Is The Picture
Zaskoczenie było ogromne. Po pierwsze: zdecydowane odejście od komponowanej dotychczas muzyki. Pilotujący album singel Sledgehammer zawiera mocny przebój utrzymany w rhythm'n'bluesowym stylu, nagrany z sekcją dętą. Po drugie: zmiana liternictwa na okładce, a także tytuł (jedynie w Stanach Czwórka ukazała się jako Security, ku niezadowoleniu artysty). Po trzecie: całkiem "normalne" zdjęcie na okładce. Czyżby Gabriel zapragnął znowu zrzucić maskę?

Nawet jeśli tak rzeczywiście było, nowe oblicze jednego z najwybitniejszych twórców rocka ostatniej dekady nie prezentowało się zbyt frapująco. Niektórych krytyków płyta rzuciła na kolona, należy jednak zważyć na fakt, że wielu z nich nie znosiło wcześniej Gabriela, ani Genesis. Album tak nietypowy, jak So uznano za objawienie, podczas gdy był on raczej skokiem w bok, urlopem... Nie znaczy to, że wypełniały go wyłącznie taneczne przeboje. Przede wszystkim wyróżniały się dwie kompozycje: Mercy Street dedykowana amerykańskiej poetce Annie Sexton, i piękny duet z Kate Bush - Don't Give Up. Nie po raz pierwszy zresztą Kasia śpiewała z Gabrielem, zaprosił ją już 6 lat wcześniej do udziału w nagraniu Games Without Frontiers. Tutaj jednak mogła wreszcie naprawdę zmierzyć się z mistrzem - a teledysk nakręcony do tego utworu chwytał za serce niejednego fana Kate i niejedną miłośniczkę Gabriela.
Passion   PASSION (1989)
 
The Feeling Begins
Gethsemane
Of These, Hope
Lazarus Raised
Of These, Hope - Reprise
In Doubt
A Different Drum
      Zaar
Troubled
Open
Before Night Falls
With This Love
Sandstorm
Stigmata
      Passion
With This Love - Choir
Wall of Breath
The Promise of Shadows
Disturbed
It is Accomplished
Bread and Wine
Płyta sprzedawała się nieźle, a kilka wybranych z niej utworów odniosło sukces na listach przebojów: Sledgehammer, Red Rain, Big Time, Don't Give Up, In Your Eyes...

W tym czasie Martin Scorsese pracował już nad pięknym, choć nie zrozumianym przez bigotów filmem Ostatnie Kuszenie Chrystusa. Trudno się dziwić, że właśnie Gabriela poprosił o skomponowanie muzyki do swego dzieła. Peter zgodził się i ponownie sięgnął do źródeł. Przesłuchał wiele płyt z muzyką ludową, zaprosił do współpracy wielu jej twórców. Praca pochłonęła go tak bardzo, że nawet gdy film wszedł już na ekrany, Gabriel wciąż jeszcze doskonalił nagrania. Album, który się w końcu ukazał późną wiosną 1989 roku, był zwycięskim powrotem do czasów Czwórki i poszukiwania Prawdziwej Muzyki.
Shaking The Tree   SHAKING THE TREE (1990)
 
Solsbury Hill
I Don't Remember
Sledgehammer
Family Snapshot
Mercy Street
Shaking The Tree
 
      Don't Give Up
San Jacinto
Here Comes The Flood
Red Rain
Games Without Frontiers
Shock The Monkey
      I Have The Touch
Big Time
Zaar
Biko
Aby propagować kultury muzyczne świata, Gabriel powołał do życia firmę Real World. Jej nakładem wydał Passion oraz interesujący dla badaczy i kolekcjonerów album Passion Sources, zawierający nagrania muzyki ludowej, będące inspiracją przy tworzeniu ilustracji do filmu.

Passion jest jak na razie ostatnim albumem Gabriela. Pod koniec 1990 roku ukazał się zbiór kompilacyjny SHAKING THE TREE nie zawierający jednak niczego nowego. Dorobek artysty uzupełniają też dwie wideokasety: Cv zawierająca teledyski, oraz koncertowa P.O.V. Oglądając je, można umilić sobie oczekiwanie na następną płytę PG.

Tomasz Beksiński
 Odnośniki związane z tematem 
 Inne artykuły
   ArtykułArchanioł majsterkowiczTomasz BeksińskiTylko Rock01 / 1996
   ArtykułZaciśnięta pięśćGrzesiek KszczotekTylko Rock08 / 1993
   ArtykułPrzewodnik po rzadkich nagraniachMichał KirmućTeraz Rock18 / 08 / 2003
   RecenzjaPeter Gabriel '1'Łukasz MińczykowskiArtykuł nadesłany12 / 11 / 2003
   RecenzjaPeter Gabriel '2'Łukasz MińczykowskiArtykuł nadesłany14 / 11 / 2003
   RecenzjaPeter Gabriel '3'Łukasz MińczykowskiArtykuł nadesłany18 / 11 / 2003
   RecenzjaPeter Gabriel '4'Łukasz MińczykowskiArtykuł nadesłany26 / 11 / 2003
   RecenzjaPeter Gabriel 'So'Łukasz MińczykowskiArtykuł nadesłany6 / 10 / 2004
 Strony internetowe
   Witrynawww.petergabriel.comOficjalna strona internetowa Petera Gabriela
   Witrynawww.realworld.on.netOficjalna strona internetowa wytwórni płytowej Real World
   WitrynaAnd Through The Wire - Peter GabrielNieoficjalna strona internetowa poświęcona Peterowi Gabrielowi
   Witrynawww.solsburyhill.orgNieoficjalna strona internetowa poświęcona Peterowi Gabrielowi
   Witrynawww.pgstrona.prv.plNieoficjalna polska strona poświęcona Peterowi Gabrielowi