Strona główna  
  Dyskografia  
  Indeks  
  Teksty  
  Biografie  
  Artykuły  
  Rozrywka  
  Ankiety  
  Fani  
  Linki  
  Strony oficjalne  
Strictly Inc.


Ocena:  
 Tytuły utworów 

Don't Turn Your Back On Me
Walls Of Sound
Only Seventeen
The Serpent Said
Never Let Me Know
Charity Balls
Something to Live For
A Piece of You
Strictly Incognito
An Island in The Darkness

 Muzycy 

Tony Banks:
keyboards

Jack Hues:
vocals, guitars

John Robinson:
drums, percussion

Nathan East:
bass

Daryl Stuermer:
guitar
         
TONY BANKS
 
Strictly Inc.1995

           Dostałem ostatnio kilka płyt. Wśród nich była też płyta sygnowana przez duet kompozytorski: Tony Banks / Jack Hues. Właściwie postarałem się o nią raczej z obowiązku niż z chęci jej wielokrotnego słuchania, tym bardziej, ze znam ją od paru lat z dość marnej jakości kopii kasetowej. Do tej pory traktowałem ją jako kolejny niespecjalnie udany komercyjny produkt Banksa, nie licząc oczywiście utworu "An Island In The Darkness", który był wyjątkowy i całkiem nie pasował do reszty utworów ze Strictly Inc. Jednak kiedy kilka dni temu usłyszałem ponownie pierwsze takty tej płyty zrozumiałem, że wspólne dzieło Banksa i Huesa nie jest takie złe.

Po wielkiej trasie koncertowej promującej album Genesis - We Can't Dance, członkowie macierzystej grupy Banksa zrobili sobie przerwę, aby wkrótce zabrać się za projekty solowe. Tony Banks pamiętając o swoich niepowodzeniach na polu komercyjnym postanowił sięgnąć po nowy fortel mający na celu przyciągnięcie nowych nabywców jego twórczości. Chcąc aby każdy podszedł do muzyki bez uprzedzeń nie umieszczono na okładce płyty nazwisk współtwórców, a jedynie tytuł płyty i zarazem nazwę zespołu, podkreślającą jeszcze bardziej anonimowość tego projektu. Początkowo nazwano go Strictly Incognito, lecz gdy okazało się, że istnieje już zespół o nazwie "Incognito", postanowiono użyć skrótu. Niestety wszystkie te zabiegi spełzły na niczym, ponieważ potencjalni nowi nabywcy nie pojawili się, a spora część starych fanów Genesis i Tony'ego Banksa po prostu przeoczyła płytę. Mówi się, że sprzedano jedynie 600 kopii tego albumu!

Inną zmianą jaką możemy odczuć w stosunku do poprzednich płyt artysty jest fakt zatrudnienia jednego tylko wokalisty. Do współpracy z wokalistą i gitarzystą grupy Wang Chung - Jack'em Huesem doszło poprzez jego znajomość z Nick'em Davisem, który produkował omawiany krążek i kiedyś także solową płytę Huesa. Banks zapragnął z nim współpracować, ponieważ Hues ma dosyć podobny głos do jego własnego i z tego powodu nie musiał wiele zmieniać w gotowych kompozycjach, aby dostosować materiał do jego głosu. Hues jest również głównym gitarzystą na albumie, ale w dwóch kompozycjach gościnnie wystąpił Daryl Stuermer jako solista.

Don't Turn Your Back On Me - To prosta piosenka o dość dynamicznym rytmie świetnie otwierająca ten album i właściwie mogłaby znaleźć się na singlu. Tutaj mam tylko zastrzeżenia do maniery wokalnej Huesa, który ku zadowoleniu Banksa "robi różne interesujące rzeczy ze swoim głosem". Niestety dla mnie on brzmi w tej piosence jak typowy wokalista nurtu New Romantic. Na szczęście nie robi tego często i inne utwory nie przywołują nieprzyjemnych skojarzeń.

Walls Of Sound - Piękna ballada, w której wiodącym instrumentem jest elektryczny fortepian. Grane tym instrumentem piękne sekwencje akordów, czynią ten utwór wyjątkową kompozycją, którą wydano także na drugim singlu promującym płytę.

Only Seventeen - Dynamiczna kompozycja o dosyć wyeksponowanym rytmie. Właściwie utwór do tańca, ale jest też miejscami smutny w nastroju. Początkowo była to 20-minutowa improwizacja oparta o dynamiczny rytm. Z niej Banks wybrał ciekawsze fragmenty, z których, po dodaniu perkusji, poskładał ową piosenkę. Warto dodać, że utwór ten pierwotnie nazwany "Dot Echo" próbowano umieścić na albumie We Can't Dance, lecz ostatecznie zrezygnowano z tego zamiaru. To również miła kompozycja, która znalazła się na także pierwszym singlu promującym to wydawnictwo, i do której nakręcono video wykonane techniką rysunkową i komputerową. To co znajduje się na okładce płyty pochodzi właśnie z tego teledysku.

The Serpent Said - To utwór typowy dla Banksa, zwyczajna piosenka, urozmaicona troszeczkę niecodziennymi akordami, potężną perkusją i małymi wstawkami instrumentalnymi. Ten utwór przypomina mi płytę Calling Al Stations i równie dobrze mógłby zaśpiewać go Ray Wilson, ponieważ w zasadzie Jack Hues ma bardzo podobną do Wilsona barwę głosu, szczególnie gdy ten pierwszy śpiewa nisko.

Never Let Me Know - Jeśli myślałem, że poprzednia kompozycje kojarzy mi się Calling All Stations, to gdyby ten utwór pojawił się na owej płycie bardzo by do niej pasował. Nie tylko ze względu na podobne brzmienie instrumentów i głosu Huesa, ale głównie z powodu instrumentalnej części tego utworu. No cóż, obie płyty dzieli jedynie dwa lata...

Charity Balls - Do tej pory płyta była dość równa, niestety ten utwór, o dość ciekawym (i trafnym :-) tytule roboczym "Skeleton", do dobrych z pewnością nie należy. Pomimo, że zwrotki są całkiem przyjemne i utrzymane w pogodnym tonie to refreny są przeraźliwie nieoryginalne i tak źle dobrane, że rujnują ten dobrze zapowiadający się utwór. Nie pomogło mu nawet przyjemne solo gitarowe pod koniec.

Something To Live For - Następny nieciekawy utwór, przesadnie naszpikowany efektami perkusyjnymi, o niepotrzebnie skomplikowanym rytmie. Tekst mówi mniej więcej o tym, żeby znaleźć swój cel w życiu i dążyć do niego nie oglądając się na to co mówią inni.

A Piece Of You - Po tych dwóch wypełniaczach znów ładna ballada, do której tekst napisał Hues i bardzo ładnie go zaśpiewał. Co prawda fragmenty instrumentalne tej kompozycji psują ją trochę pod względem brzmieniowym, ponieważ sztuczna sekcja dęta nie brzmi zbyt przekonująco, ale ogólnie jest to udany utwór.

Strictly Incognito - Muzycznie nie jest to nic nadzwyczajnego, ale nieprawdopodobna historyjka, którą w ironiczny sposób opowiada napisany przez Huesa tekst jest dosyć zabawna. Hues pokazał Banksowi wycinek z gazety, napisano w nim o mężczyźnie, który poderwał w barze 25-letnią kobietę cierpiącą na rozdwojenie osobowości. Po upojnej nocy udowodniono mu, że odbył stosunek z nieletnią, ponieważ w tym czasie w jej mniemaniu była 14-letnią dziewczynką!

An Island In The Darkness - Ostatnim punktem płyty jest jej magnum opus, w zasadzie jest to także największe dzieło Banksa z tych umieszczonych na jego solowych płytach. Przede wszystkim uderza w nim bogactwo naprawdę poruszających melodii. Druga rzecz to piękna gra Tony'ego na niepowtarzalnym elektrycznym pianinie Yamaha CP70, od razu przypomina się fortepianowa partia z Firth Of Fifth, kompozycji umieszczonej na czwartym albumie Genesis. Co prawda w "Island" nie jest to takie porywające, ale chciałoby się aby Tony częściej sprawiał swoim fanom takie niespodzianki, gdyby tak jeszcze na prawdziwym fortepianie... Tekst utworu jest dosyć bliski Polakom, ponieważ mówi o sytuacji, w której doprowadza się do upadku reżimu, i że to tak naprawdę niewiele zmienia, że właściwie jest to początek trudnej drogi nie zawsze kończącej się pełnym sukcesem, a w przypadku wielu krajów nie zmienia zupełnie nic. Utwór trwa kilkanaście minut i oczywiście nie brakuje w nim zmian nastrojów, chociaż to nie jest już ta różnorodność znana z dawnych albumów Genesis. W każdym razie łezka kręci się w oku kiedy na płycie z 1995 roku, po 15-stu latach nagrywania niezbyt skomplikowanej muzyki Tony Banks wciąż potrafi zagrać i wzruszyć starych fanów Genesis.

Podsumowując, z punktu widzenia fana art rocka, poza "An Island In The Darkness" nie ma tu nic specjalnie ciekawego, lecz fan "dobrego popu" może uznać tę płytę za całkiem przyjemną. Oczywiście nie jest to nic wyjątkowego nawet w dziedzinie muzyki lekkiej łatwej i przyjemnej, niemniej jednak fanów Tony'ego Banksa - Strictly Inc. na pewno zadowoli.
 Odnośniki związane z tematem 
 Inne artykuły
   BiografiaMatematyk z duszą romantykaTomasz BeksińskiTylko Rock09 / 1991
   BiografiaTony Banks - BiografiaPaweł RoczniakArtykuł własny2001
   RecenzjaA Curious FeelingPaweł RoczniakArtykuł własny1999
   RecenzjaA Curious FeelingŁukasz MińczykowskiArtykuł nadesłany14 / 10 / 1999
   RecenzjaStillPaweł RoczniakArtykuł własny1999
 Strony internetowe
   Witrynawww.genesis-music.comTony Banks na oficjalnej stronie internetowej Genesis
   WitrynaThe Unofficial Tony Banks WebsiteBardzo dobra strona internetowa poświęcona Banksowi
   WitrynaThe A-Z of Tony Banks songsStrona internetowa
   WitrynaWalls Of SoundStrona internetowa poświęcona Banksowi