Strona główna  
  Dyskografia  
  Indeks  
  Teksty  
  Biografie  
  Artykuły  
  Rozrywka  
  Ankiety  
  Fani  
  Linki  
  Strony oficjalne  
Trespass


Ocena:  
 Tytuły utworów 

Looking For Someone
White Mountain
Visions Of Angels
Stagnation
Dusk
The Knife

 Muzycy 

Tony Banks
organ, piano, mellotron
guitar, backing vocals

Peter Gabriel
lead vocals
flute, accordion
tambourine, bass drum

Mike Rutherford
acoustic string
electric bass, nylon
cello, backing vocals

Anthony Phillips
lead guitar,
acoustic 12-string
dulcimer, backing vocals

John Mayhew
drums, percussion
backing vocals
         
GENESIS
 
Trespass1970

           O Trespass fani Genesis wypowiadają się zazwyczaj niezbyt pochlebnie. Zdziwiłem się więc gdy kilka lat temu usłyszałem tę płytę na kasecie. Muzyka była na tyle dobra, że postanowiłem nie słuchać jej w takiej formie. Zostawiłem ją sobie na koniec i dopiero kilka tygodni temu zdecydowałem się na jej zakup. To ostatnia płyta Genesis, którą odkrywam. Ciekawe, bo jest to właściwie pierwsza płyta mojej ulubionej grupy. Kiedy była tworzona i nagrywana, zespołowi towarzyszył wielki entuzjazm, stworzyli bardzo dużo muzyki, która brzmiała zupełnie inaczej niż ta zawarta na pierwszym albumie grupy i miała w sobie coś nowego, coś co wyznaczyło drogę Genesis na wiele lat i coś co było trochę inne od muzyki wykonawców działających w tamtym okresie.

Zanim jednak doszło do nagrania tej płyty zespół przebył ciężką drogę. Jak wiadomo Jonathan King - producent pierwszego albumu - zostawił muzyków, kiedy nie sprostali dobudowaniu kolejnego szczebla jego kariery. Z początku pojawiały się pytania czy warto w ogóle kontynuować tę muzyczną drogę. Muzycy uznali jednak, że warto. Jeszcze w 1969 roku nagrali kolejną taśmę demo, na której znalazły się kompozycje: "Dusk" (wtedy zwany "Family"), "White Mountain", "Going Out To Get You" i "Pacidy". Taśma ta wędrowała od jednego wydawcy do drugiego lecz żaden z nich nie wyrażał zainteresowania dla takiej muzyki. To jednak jeszcze bardziej mobilizowało muzyków.

Paul Samwell-Smith, producent pracujący dla BBC poprosił zespół o napisanie kilku fragmentów muzycznych do filmu o malarzu Mick'u Jacksonie. 9 Stycznia 1970 roku zarejestrowano cztery fragmenty instrumentalne nazwane "Provocation", "Frustration", "Manipulation" oraz "Resignation". W rzeczywistości były to odpowiednio: część "Looking For Someone", "Anyway", który jak wiemy znalazł się później na The Lamb Lies On Broadway, akustyczna wersja "The Musical Box", oraz "Peace", który nigdy nie został wykorzystany. Filmu nigdy nie zrealizowano, ale uznana za straconą taśma z tymi nagraniami pojawiła się nie tak dawno na licytacji, niestety nie wiadomo, kto stał się jej nowym właścicielem. Plotka głosi, że być może zespół odkupił ją od poprzedniego właściciela, który podobno był w owym czasie pracownikiem BBC.

Miesiąc później zarejestrowano 5 piosenek dla radia BBC: "Pacidy", "Let Us Now Make Love", "The Shepherd" oraz "Looking For Someone" i "Stagnation". W tym okresie powstał 45 minutowy utwór "The Movement", który zawierał między innymi fragmenty "Stagnation". Powstało także kilka innych kompozycji, wśród których zespół wymienia: "Jamaica Longboat" oraz "Digby Of The Rambling Lake". Nie można także zapomnieć o "Twilight Alehouse", którego to utworu nie chciano umieścić na Trespass! Jest to rzecz zupełnie dla mnie niezrozumiała, ponieważ jest to wspaniała kompozycja. Okres ten obfitował w koncerty, zespół zaczął zdobywać uznanie i w końcu podczas jednego występu to wydawca znalazł Genesis a nie odwrotnie.

Charisma nie narzucała zespołowi żadnych ograniczeń, ale nie przywiązywała także wielkiej wagi do promocji. Muzycy nie mieli zbyt wielu doświadczeń pracy w studiu, nie byli zbyt dobrymi instrumentalistami, a John Anthony - producent, z którym pracowali - dopiero zaczynał swą producencką karierę. Efekty pracy zespołu były jednak niesamowite, zwłaszcza kiedy porówna się tę płytę z debiutanckim albumem. Zespół nigdy w całej swojej karierze nie zmienił tak swego stylu, jak pomiędzy niechlubnym debiutem a drugim albumem. Również fani docenili te zmiany, ponieważ sprzedano 6000 egzemplarzy albumu (to 10-krotnie więcej niż w przypadku debiutu!).

Członkowie zespołu dzisiaj przyznają, że przy pracy nad tym albumem popełnili mnóstwo błędów. Nie byli także zadowoleni z pracy Johna Mayhew, który grał na perkusji, zresztą muzyk ten wielokrotnie trochę niesłusznie będzie oczerniany przez fanów za swoją grę na tym albumie. Mimo to, o ile dynamiczne fragmenty płyty nie są do końca przekonywujące o tyle fragmenty spokojne, głównie akustyczne są przepiękne i one świadczą o tym, że mamy do czynienia z muzyką wyjątkową. Do powstania tych fragmentów przyczynili się głównie gitarzyści, którzy bardzo często sięgali po gitary 12-strunowe. Także Tony Banks swą grą na organach uzupełniał to brzmienie, a Peter Gabriel od czasu do czasu dodawał do tego jakiś motyw na flecie. W grupie istniały wtedy dwa duety twórcze: Rutherford i Phillips tworzyli muzykę spokojną, romantyczną, natomiast Gabriel i Banks mieli skłonności do agresywności w swoich fragmentach. Te dwa, tak kontrastowe podejścia spotykały się wielokrotnie na płycie. Owe połączenia nie były może w każdym przypadku idealne, zespół jeszcze nie bardzo wiedział jak poruszać się po nowym dla niego terytorium, ale jak wiemy cały urok późniejszego Genesis to właśnie te zmiany nastrojów.

Looking For Someone

To utwór duetu Banks/Gabriel. Jest to jeden z dwóch najważniejszych utworów na płycie, ponieważ jest w nim mnóstwo zmian nastrojów. Są tu pewne niedopracowania w połączeniach momentów spokojnych i dynamicznych, ale ogólnie jest to bardzo dobra kompozycja, podobna trochę do późniejszego "The Musical Box". Ma się jednak wrażenie, że niezbyt dokładnie poskładano ją z wielu krótkich, trochę przypadkowych elementów.

White Mountain

Dość dynamiczna, ale prosta i niezbyt oryginalna kompozycja opowiadająca o bajkowej krainie, której bohaterami są lisy i wilki. Jest to raczej piosenka nie odbiegająca formą od stosowanych wówczas aranżacji, chociaż wpleciono w nią kilka dość nagłych zmian tempa.

Visions Of Angels

Piosenka Anthony'ego Phillipsa, która miała znaleźć się na From Genesis To Revelation. Można wyczuć w lini wokalnej wyraźne podobieństwo do tamtych piosenek. Jest ona dość prosta, ale miły refren oraz część instrumentalna w której użyto wypożyczonego mellotronu, ratują całą kompozycję. Ciekawostką jest, że tym aniołem, o którym pisał Phillips w tej piosence jest dziewczyna Petera Gabriela - Jill Moore. Podobno Peter nie wiedział o czym śpiewa kiedy rejestrowano ten utwór!

Stagnation

We wkładce do oryginalnego wydania napisano, że tekst utworu mówi o człowieku, który całe swoje bogactwo przeznaczył na zamieszkiwanie dwie mile pod ziemią i po wielkiej wojnie, która zgładziła wszystkich ludzi na ziemi, został jej jedynym władcą. Muzycznie jest to najciekawsza kompozycja na płycie. Tak jak w przypadku "Looking For Someone" poskładano ją z różnych fragmentów, ale tym razem zrobiono to z większym wyczuciem, pozostawiając dźwiękom więcej przestrzeni i dając większą swobodę solistom co pozwoliło poszczególnym fragmentom rozwinąć się.

Dusk

To bardzo spokojna kompozycja, dosyć prosta, ale jej akustyczny charakter zdobywa duszę słuchacza ładną melodią. Gitary akustyczne bardzo dobrze tworzą klimat tej kompozycji. Podobne wykorzystanie gitar akustycznych będzie w przyszłości bardzo urozmaicać kompozycje Genesis.

The Knife

Utwór stworzyli Banks i Gabriel kiedy chcieli zrobić coś co byłoby równie ekscytujące co "Rondo" grupy The Nice, której byli w owym czasie wielkimi fanami. Jest utwór bardzo dynamiczny, który jako pierwszy przekonywał fanów do Genesis. Muzycy nie byli pewni czy nie zastąpić go "Going Out To Get You", ale stwierdzono, że Peter Gabriel nie bardzo może sobie poradzić ze śpiewaniem tamtego utworu. Moim zdaniem wybrano dobrze, ponieważ Going Out To Get You, mimo świetnego początku nie był zbyt dopracowany. O czym mówi tekst w "The Knife"? Jest to kpina z wszelkiego rodzaju protest songów traktujących o rewolucjach.

Ta płyta jest za krótka, chciałoby się jeszcze usłyszeć "Twilight Alehouse". Brak tego utworu jest nieporozumieniem. Można narzekać na zbyt surowe brzmienie. Mimo to, jeśli chcemy poznać najlepszy okres działalności Genesis nie możemy pominąć tej płyty. Tutaj się wszystko zaczęło i od tego momentu ewoluowało, aby wprowadzić zespół do grona najciekawszych grup lat siedemdziesiątych.
 Odnośniki związane z tematem 
   BiografiaKsiążęta i żebracyWiesław WeissTylko Rock09 / 1991
   BiografiaRockowy teatr dla elityBartek BartosińskiRipples1998
   BiografiaBiografia GenesisPaweł RoczniakArtykuł własny
   RecenzjaGenesis - PłytyWiesław WeissTylko Rock09 / 1991
   WywiadRewelacje z GenesisChris WelchGenesis Special Magazine1987