Polskie forum Genesis

Forum fanów grupy Genesis
Teraz jest Pn lip 06, 2020 7:17 am

Strefa czasowa: UTC [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 290 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 20  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz cze 28, 2007 2:15 pm 
Offline
Lamia
Lamia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2006 2:47 pm
Posty: 110
Lokalizacja: Gorzów
Pierwsza sprawa: przeszła mi depresja pokoncertowa
Druga sprawa: przyszłość się jawi w różowych barwach.

Czemu , ano temu:
Przyznajcie że mało kto z nas wierzył jeszcze kilka lat temu w reunion. Phil miał stabilizację, spokój i odpoczywał w Szwajcarii u boku swojej młodej żony (polecam film: A life less ordinary). Nie robił zbyt dużo no może poza kolejnymi dziećmi (pozazdrościć w jego wieku). Planów nie było bo taki układ odpowiadał wszystkim.
Aż do czasu kiedy coś w małżeństwie Phila zaczeło się nie układać (nie pierwszy raz). I tu pierwszy raz coś we mnie drgneło, bo za każdym razem kiedy Philowi coś w tych sprawach nie wychodziło to rzucał się w wir pracy. Podziękujmy zatem Orianne. Smutne ale prawdziwe.
Co za tym idzie Phil z braku zajęć zaczyna kontaktować się z chłopakami, którzy poza Peterem chętnie rozprostowaliby kości.
Patrząc i czytając posty możemy chyba śmiało założyć że Tour 2007 będzie ogólnoświatowym sukcesem, a co za tym idzie szanse na nową płytę rosną. Najbliższe lata widziałbym tak:
2008 I połowa - tour reszta świata, odpoczynek, planowanie strategii
2009 - nowa płyta z Philem (a jeszcze jak się zakocha to na bank kilka płyt)
2010 - widzimy sie ponownie w Chorzowie
2011 - nic specjalnego
2012 - Euro 2012 i koncerty z Peterem pod szyldem From Revelation to Genesis Tour


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz cze 28, 2007 2:20 pm 
Offline
Lamia
Lamia

Dołączył(a): So wrz 17, 2005 3:56 pm
Posty: 146
Lokalizacja: Gdańsk
Kaczkowski wspominał w swojej pokoncertowej audycji o planowanym tourne Lamb Lies Down On Broadway z Peterem i Stevem. Ale nie wiem do końca, czy były to jego pobożne życzenia, czy jest to jakiś konkret.

_________________
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20715


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz cze 28, 2007 3:35 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 02, 2005 7:50 pm
Posty: 843
Lokalizacja: Turza Śląska
Za rok moze dwa będzie trasa "The Lamb".Peter i Steve mają na to wielką ochote ale to jeszcze nie jest na 100% pewne.
Mnie ciekawi czy bedzie nowa płyta Genesis czy raczej Phil wróci jeszcze do solowej kariery?Czy będzie "Druga Pożegnalna Trasa"
W końcu była pierwsza w 2005 r :grin:
Co wy na to.

_________________
"Gdy przyjdzie twoja kolej,
To będziesz bezradna...
I będziesz musiała pchnąć tę kostkę domina"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz cze 28, 2007 5:10 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 20, 2006 3:44 pm
Posty: 810
Lokalizacja: Colonia Iulia Urbs Triumphalis Tarraco
Ja to widzę tak:

Przełom 2007/2008 - chłopaki siedzą i wspominają europejską trasę...
- Niemcy? OK....
- UK? Eeee....
- Polska?! WRACAĆ NATYCHMIAST!!!!!!!!!!!!!!!

<tak sobie cichutko marzę.......>

_________________
https://www.facebook.com/KataloniaBezPrzewodnika


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 29, 2007 7:42 am 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 29, 2007 7:04 am
Posty: 673
Lokalizacja: Koszalin
Mam nadzieję, że dojdzie do trasy Genesis z Gabrielem i Hackettem. Jak wiemy, zrobił się teraz bardzo dobry klimat na powroty. Jest trasa Genesis z Collinsem, The Police, planowana jest Led Zeppelin, to dlaczego nie Genesis z PG i SH? Tym bardziej, że panowie nie mówią nie, a jedynie, że jest jeszcze za wcześnie (Gabriel).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 29, 2007 2:22 pm 
Offline
Dodo
Dodo

Dołączył(a): So kwi 14, 2007 11:44 am
Posty: 25
a Hackett bylby chetny... bo on jest taki kjut. i sie nudzi i nagrywa plyty na jedno kopyto marnujac swoj niesamowity potencjal :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 30, 2007 12:14 am 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 05, 2007 11:17 pm
Posty: 552
Lokalizacja: Warszawa
Kurcze, jak mysle ze mialbym zobaczyc Gabriela i Hacketta na scenie, to czuje mrowienie na plecach. Ale nie zapeszajmy. Hackett pewnie sie skusi ale Gabriel ma swoje jazdy. Jest dosc kreatywny, ma glowe pelna pomyslow. Poza tym nie wyglada mi na sentymentalnego. Z nim moze byc najtrudniej. Ale ja mimo to wierze ze ich kiedys wszystkich zobacze na jednej scenie.

_________________
Mad Hatter!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 30, 2007 8:07 am 
Offline
Duke
Duke

Dołączył(a): Cz lut 22, 2007 11:14 am
Posty: 325
Lokalizacja: Rabka-Zdrój
Uwierz mi, ja też wierzę :)
To marzenie i wcale nie takie wygasłe, czy niemożliwe...
Cóż, zobaczymy za parę lat :grin:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So cze 30, 2007 11:38 pm 
Offline
Lurker
Lurker

Dołączył(a): So cze 23, 2007 11:07 pm
Posty: 13
Lokalizacja: Rzeszów
Kto wie... Dla mnie dwa lata temu ten koncert był absolutnie nie do wybrażenia, w sferze marzeń i proszę udało się. Teraz już chyba tylko pełna reaktywacja ze Stevem i Peterem może przebić chorzowski koncert.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lip 01, 2007 11:46 am 
Offline
Lamia
Lamia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 02, 2006 2:47 pm
Posty: 110
Lokalizacja: Gorzów
ja bardziej wierzę w nową płytę i kolejną trasę z Philem

_________________
...The trees and I are shaken by, the same winds but whereas...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lip 28, 2007 9:06 pm 
Offline
Slipperman
Slipperman

Dołączył(a): So lip 28, 2007 11:55 am
Posty: 86
Lokalizacja: Kraków
Koncert z Peterem i Stevem był jak dotąd tylko jeden - 2 października 1982 roku, ale zespół nie robił z tego żadnego nagrania. Są co prawda bootlegi (z których "Six of the Best" jest najbardziej kompletny i w najlepszej jakości).
Koncert zjednoczeniowy miał kilka wad. Po pierwsze - zespół nie grał wielu utworów od dawna, Peter też ich nie śpiewał, więc potknięć wykonawczych było mnóstwo. Były pomyłki w tekstach. Ale słucha się tego fajnie.
Ciekawe, jakby wyszła cała trasa w oryginalnym składzie...

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lip 28, 2007 10:40 pm 
Offline
Slipperman
Slipperman
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lip 23, 2007 11:44 am
Posty: 50
Lokalizacja: Łódź
Pamietam,ze przy okazji koncertu Petera w Poznaniu myslałem ,że byłoby dobrze jakby trzymał się z dala od Genesis. Jego solowa kariera zdecydowanie bardziej przypada mi do gustu no i taki reunion zapewne sprowokowałby oskarżenia w stylu : Peter Gabriel się sprzedał.
Teraz jednak myśle ,ze chętnie zobaczyłbym taki reunion ale nie koniecznie Baranka.
Co do nowej płyty z Phillem to jestem zwyczajnie na nie.
Nie wiem jak to sobie niektórzy wyobrażają. Jeżeli mieli by grać tak jak na "We Can't Dance" to ja wole ,zeby Genesis R.I.P.
A do poziomu CAS i tak nie wrócą bo są na tyle naiwni ,ze uznali ta płyte za kiepską, tylko dlatego ,ze Ameryka jej nie łyknęła.
Wiem, narażem się tutaj wielu osobom ale tak uwazam.
Zdecydowanie bardziej wolałbym w tej sytuacji reunion z Gabrielem (nawet wystawienie Barana) albo nową płyte Mechaników...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lip 29, 2007 9:01 am 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 02, 2005 7:50 pm
Posty: 843
Lokalizacja: Turza Śląska
Wybacz ale nie mogę sie z tym zgodzić.Wiem ze każdy z nas ma prawo lubić tego czy innego wykonawcy ale Genesis bez Phila w składzie czy to z mikrofonem ,czy za perkusją dla mnie nie miał by sensu.... Po za tym Phil dłużej od Petera gra w Genesis.Cenie osobiście dokonania Phila i Petera ,każdy wniósł inne spojrzenie na muzykę nagrana na poszczegółnych płytach.Nie chce sie tu rozwodzić bo wszystko wiecie i wszystko w tym temacie zostało napisane ale parę słów musze dodać:

Rok 1967 -Gabriel, Phillips, Rutherford, Banks, Stewart

Ukazuje sie From Genesis to Revelation ale wzbudza umiarkowane zainteresowanie.

Rok 1968- Gabriel, Phillips, Rutherford, Banks, Silver
W tym składzie grupa nagrała drugi album Trespass ,Objawił on dojrzałe brzmienie zespołu, które miało się zachować przez następne lata. Składały się na nie gęste brzmienia elektronicznych instrumentów (Tony Banks) i gitar (Phillips i Rutherford) oraz melodyjnie grająca perkusja (John Mayhew), połączone z miękkim, teatralnym śpiewem i częstymi pasażami na flecie (Peter Gabriel). Muzyka wielowarstwowa i bogata, lecz ciągle melodyjna i łatwo wpadająca w ucho. Należy też zwrócić uwagę na surrealistyczne, poetyckie teksty. Trespass jest albumem bardzo równym, wszystkie sześć utworów zawartych na nim (Looking for Someone, White Mountain, Visions of Angels, Stagnation, Dusk, The Knife) mają swój własny unikalny klimat i oparte są na oryginalnym pomyśle muzycznym.

Rok-1969 Gabriel, Phillips, Rutherford, Banks, Mayhew

Pierwsze poważne tournee zespołu, okazało się, że Anthony Phillips cierpi na "sceniczny lęk" (tremę), która nie pozwala mu uczestniczyć w koncertach. Został zmuszony do odejścia z grupy. W tym samym czasie odszedł także John Mayhew. W ich miejsce zostali przyjęci do grupy: studyjny gitarzysta Steve Hackett i perkusista Phil Collins. Obaj doskonale wtopili się w skład, tak, że niezauważalna była żadna zmiana brzmienia. Obydwaj okazali się daleko lepszymi instrumentalistami od swych poprzedników, wprowadzając do gry grupy więcej precyzji. Grupa w nowym składzie przystąpiła do nagrania trzeciego albumu Nursery Cryme. Spośród siedmiu utworów zawartych na płycie wyróżnia się Musical Box (pozytywka) - erotyczna groteska, która weszła do żelaznego repertuaru koncertowego zespołu.

Rok 1970 -Gabriel, Hackett, Rutherford, Banks, Collins
Wydany w roku 1972 album Foxtrot był kolejnym krokiem naprzód. Muzyka złożona i innowacyjna, teksty celne i inteligentne. Każdy z utworów, stał się zamkniętą, wewnętrznie spójną całością, tak w formie jak i treści. Na pierwszej stronie znalazły się cztery krótsze utwory: Time Table, Get 'Em Out by Friday, Can-Utility and the Coastliners i Watcher of the Skies (Obserwator nieba). Ten ostatni wszedł do stałego repertuaru koncertowego grupy. Drugą stronę płyty wypełniła dwudziestodwuminutowa suita Supper's Ready (kolacja gotowa) poprzedzona krótkim wstępem (Horizons), zagranym na akustycznej gitarze. Utwór ten można zaliczyć do podstawowego kanonu progresywnego rocka.
Wydany w 1974 podwójny album The Lamb Lies Down on Broadway jest albumem koncepcyjnym (tematycznym). Album można nazwać jednoosobową operą. Muzyka zawarta na dwóch płytach, w sumie (w sumie 23 krótkie utwory) jest dopracowana do perfekcji i niezwykle finezyjna. Album stylistycznie jest niezwykle spójny, do tego stopnia, że może się wydawać nieco nużący.
Po nagraniu albumu The Lamb Lies Down on Broadway Peter Gabriel podjął w marcu decyzję odejścia z Genesis. Jednak odbył jeszcze z zespołem światowe tournee w 1975 r. Dla krytyków i fanów jest to jednoznaczne z zakończeniem jej istnienia. Genesis jednak przystępuje do nagrywania nowego albumu oraz otwiera konkurs na nowego wokalistę. Prace w studio przebiegają bez zakłóceń. Gorzej jednak z wyborem nowego wokalisty. Po przesłuchaniu setek kandydatów, nie znalezionego godnego zastępcy dla Gabriela. Okazało się, że taki jest pod bokiem. W czasie studyjnej pracy nad nowym albumem, partiami wokalnymi zajął się Phil Collins. Te miały zostać potem zastąpione przez nowego wokalistę. Ostatecznie zdecydowano się wydać płytę ze śpiewającym Collinsem. Okazało się to szczęśliwym wyborem. Nie tylko uratowało grupę, ale i rozpoczęło jedną z największych karier wokalnych w historii muzyki rockowej i popowej.

Rok 1975- Hackett, Rutherford, Banks, Collins

Nowy album zatytułowany Trick of the Tail (1976) okazał się wielkim sukcesem grupy. Muzycznie album był bardzo interesujący. Brzmienie podobne do poprzednich, równie perfekcyjnie technicznie, choć nieco nasycone i mniej finezyjne. Wyraźnie brakowało tekstów Gabriela. Grupa starała się zachować stylistykę teksów, lecz z fantasmagorycznych stały się raczej infantylne. Wydawało się, że Phil Collins godnie zstąpił Petera Gabriela. Jego mocny, czysty głos w brzmieniu przypominał Gabriela, był jednak na tyle różny by było go łatwo odróżnić.

Rok 1977 -Rutherford, Banks, Collins

Druga płyta po odejściu Gabriela (1977) Wind and Wuthering okazała się równie udanym przedsięwzięciem. Album reprezentuje solidny progresywny rock. Utwory są pomysłowe i zróżnicowane.
Collins okazał się też godnym następcą Gabriela na scenie. Mając wcześniejsze doświadczenie aktorskie z łatwością wcielał się w bohaterów gabrielowskich fantasmagorii oraz z pełną ekspresją interpretował nowe utwory grupy. Przykładem koncertu łączącego starą i nową muzykę jest album koncertowy Seconds Out. Collins zajął środek sceny. Za bębnami usiadł zaś gość, jazz-rockowy perkusista Chester Thompson.
Progresywna przyszłość grupy wydawała się już być zapewniona, gdy odejście z niej ogłosił Steve Hackett. Grupa już jako trio (Banks, Collins, Rutherford) nagrywa album And Then There Were Three (I zostało nas trzech) wydany w 1978 roku. Album jest wielkim zwrotem w kierunku muzyki pop lub soft rock. Brzmienie w jakimś sensie przypomina dwie ostatnie, jeszcze progresywne płyty, lecz już ma niewiele wspólnego z tym oryginalnym, wypracowanym przez grupę w czasach Gabriela. Pełny przebojów album (najbardziej znany Follow Me, Follow You) staje się ogromny sukcesem komercyjnym. Przez następne piętnaście lat grupa podąża tym torem stając się maszyną produkującą kolejne przeboje, wydając albumy Duke 1980, Abacab 1981, Mama 1983, Invisible Touch 1985, We Can't Dance 1991.W 1996 Phil Collins, który obok pracy w grupie rozwijał swą pełną sukcesów karierę solową, ogłasza odejście od grupy....

Rok 1997 Wilson, Rutherford, Banks

Pozostali muzycy zatrudniają nowego wokalistę Raya Wilsona i wspólnie nagrywają album Calling All Stations. Album w zamyśle autorów miał być powrotem do progresywnych korzeni grupy. Nowy CD nie spotkał się jednak z wielkim zainteresowaniem w Europie a za oceanem nieco gorzej.

Podsumowujac ja wole gdyby płyta powstała z Philem za mikrofonem a Peter niech wróci do zespołu by ruszyć w krótka trasę z Barankiem.

To tyle :-D :P

PS:No i trzeba jeszcze dodać(moim zdaniem) że trasa europejska "Turn It Again Tour" zakończyła sie pełnym sukcesem. :-)

_________________
"Gdy przyjdzie twoja kolej,
To będziesz bezradna...
I będziesz musiała pchnąć tę kostkę domina"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lip 29, 2007 11:08 am 
Offline
Slipperman
Slipperman
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lip 23, 2007 11:44 am
Posty: 50
Lokalizacja: Łódź
mac600 napisał(a):
Wybacz ale nie mogę sie z tym zgodzić.Wiem ze każdy z nas ma prawo lubić tego czy innego wykonawcy ale Genesis bez Phila w składzie czy to z mikrofonem ,czy za perkusją dla mnie nie miał by sensu.... Po za tym Phil dłużej od Petera gra w Genesis.


Ale ja bardzo chętnie zobacze Philla za perkusją! Uważam ,ze jest genialnym perkusistą (na pewno lepszym niż wokalistą) i zawsze byłem pełen podziwu nad jego grą. Chodziło mi o nagrywanie płyty z Collinsem za mikrofonem.
Druga sprawa to to kto ma jakie priorytety ;)
Nie zaprzecze, era z Phillem była zdecydowanie bardziej płodna, pełna sukcesów i rozwoju (to czy był to rozwój wsteczny czy do przodu to już kwestia subiektywnego spojżenia). Ale dla mnie osobiście kolejny album w stylu "We Can't Dance" (bo nie wyobrażam sobie drugiego "Calling All Stations" z Phillem) nic nie wniesie do twórczości zespołu, nie sprawi ,ze Genesis nagle zacznie odnosić komercyjny sukces po spadku w 1997 roku.
Co innego trasa koncertowa ale taka mamy tu i teraz i mysle ,ze wszyscy sa zadowoleni (chociaż ja w Chorzowie nie byłem) ;)
Ale jakby nagrali ostatni dobry album w pełnym składzie hohoho wiem ,ze też nie odniósłby sukcesu komercyjnego ale jaki to smakowity kąsek by był! Wiem ,ze nawet gdyby koncertowali z Gabrielem to ten już nie przebierałby się w stroje i ogólnie klimat nie byłby już ten co w 1973 ale coś mnie ciągnie do takiego reunionu...

pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lip 29, 2007 1:08 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 05, 2007 11:17 pm
Posty: 552
Lokalizacja: Warszawa
Ja mysle ze w koncu wezma sie za robienie nowej plyty. Zobaczyli podczas tej trasy ze nadal ich muzyka ma wziecie i to ich zacheci (przynajmniej chce w to wierzyc) Chce nowej muzyki i trasy koncertowej.Najlepiej zeby plyta byla podwojna, zeby byl to koncept album, zeby brzmiala nowczesnie. (elementy starego stylu polaczone z czyms nowym) Baranek XXI wieku ale bez powtarzania dawnych wzorcow. Dluga, piekna plyta. Nowoczesnie brzmiaca i roznorodna. Taki na przyklad "Calling" brzmi swietnie, rzecz z pazurem. To byl dobry kierunek moim zdaniem.

_________________
Mad Hatter!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 290 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 20  Następna strona

Strefa czasowa: UTC [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL