Polskie forum Genesis
http://genesis-klatka.tk/forum/

Dlaczego w ostatniej setliście nie ma nic z płyty CAS?
http://genesis-klatka.tk/forum/viewtopic.php?f=17&t=833
Strona 1 z 2

Autor:  Bingola [ Pn sty 07, 2008 8:38 pm ]
Tytuł:  Dlaczego w ostatniej setliście nie ma nic z płyty CAS?

Zastanawiam się czy to jest celowo zrobione, czy też były jakieś problemy natury prawnej z Rayem Wilsonem?

Autor:  mike_p [ Pn sty 07, 2008 9:38 pm ]
Tytuł: 

Pewnie Philu nie chciał :P

Autor:  mauro [ Pn sty 07, 2008 10:35 pm ]
Tytuł: 

Zespół zapowiadał, że nic z "CAS" nie będą grali. Argumentowali to w ten sposób, że mają zbyt wiele wspólnego (z Philem) repertuaru, którym spokojnie wypełnią cały set. Problemów prawnych być nie może, bo właścicielem utworów z "CAS" jest zespół Genesis i tak jak Phil nie mógł zabronić grupie wykonywania "No Son Of Mine" podczas trasy z Wilsonem, tak Ray nie mógłby zabronić wykonywania "Calling All Stations".
Poza tym można odnieść wrażenie, że całe środowisko genesisowe to bardzo tolerancyjni ludzie. Ray gra na swoich solowych koncertach utwory Genesis w których powstaniu nie brał udziału, czy nawet piosenki z solowych płyt Phila i Petera, a nikt go po sądach nie ciąga ;)

Osobiście uważam, że utworów z "CAS" zabrakło dlatego, że kompozycje te były obce nie tylko dla Phila, ale także dla Chestera i Daryla. Genesis AD 97/98 to był jednak inny zespół....

Autor:  cuba [ Wt sty 08, 2008 9:42 am ]
Tytuł: 

Fachowa odpowiedź Mauro... :-D

Autor:  płociu [ Wt sty 08, 2008 11:24 am ]
Tytuł: 

Mauro odpowiedział na zadane pytanie, ja od siebie tylko dodam, że mimo wszystko żałuję, że nie usłyszeliśmy np Dividing Line z dwoma perkusistami w intro i solo :-)

Autor:  Ethel [ Wt sty 08, 2008 5:30 pm ]
Tytuł: 

Otóż to... Jedyne, czego żałowałam czekając na koncert w Chorzowie to właśnie zapowiadany brak utworów z CAS. Opracowanie ich ze "starym" składem pewnie faktycznie wymagałoby więcej czasu i energii, ale nie sądzę żeby panowie nie umieli sprostać takiemu zadaniu... gdyby tylko chcieli. Chwilami odnoszę wrażenie (może błędne), że Mike i Tony trochę odcinają się od tej płyty...A szkoda, fajnie byłoby usłyszeć "philową" interpretację przynajmniej Congo ;)

Autor:  JMM [ Wt sty 08, 2008 9:25 pm ]
Tytuł: 

Ale po co... Jeszcze by "prawdziwi" fani Genesis, uznali, że to profanacja grać piosenki z tej nie-genesisowej płyty...

Autor:  Ethel [ Śr sty 09, 2008 2:03 pm ]
Tytuł: 

Bądżmy szczerzy: nigdy nie da się zadowolić wszystkich na raz. Rozważania o tym, czego mniej lub bardziej zabrakło to oczywiście czepianie się szczegółów - to jakby narzekać, że wisienka na torcie była nie dość słodka... :wink: Ale wiem, że to właśnie dzięki CAS Genesis zyskało wielu nowych fanów, więc nie widzę powodu, żeby bardziej przejmować się zdaniem paru malkontentów.

Zresztą, z Genesis jest jak z Siłą Wyższą (jakkolwiek ją sobie nazwać): trzeba wierzyć, że wiedzą, co robią, nawet jeśli nie zawsze się ich rozumie... ;)

Autor:  JMM [ Śr sty 09, 2008 7:46 pm ]
Tytuł: 

Ethel napisał(a):
Ale wiem, że to właśnie dzięki CAS Genesis zyskało wielu nowych fanów, więc nie widzę powodu, żeby bardziej przejmować się zdaniem paru malkontentów.


Tych malkontentów było kilkanaście tysięcy ; )

Autor:  Ethel [ Cz sty 10, 2008 10:57 am ]
Tytuł: 

Nie jestem pewna czy zaliczasz do nich również siebie, więc mogę się niechcący narazić... ;)
...I że niby aż kilkanaście tysięcy? :-? Zupełnie nie pojmuję jakiejkolwiek niechęci do CAS mimo, że sama "wychowałam" się na utworach śpiewanych przez Phila. Ale oczywiście-like it or not... Ja na miejscu wszystkich niezadowolonych z okresu "wilsonowskiego" byłabym wręcz ciekawa, co nowego może wnieść Phil do muzyki z CAS.

Ale zdaje się, że robi nam się tu trochę oddzielny wątek... :-)

Autor:  JMM [ Cz sty 10, 2008 2:12 pm ]
Tytuł: 

A sądziłem, że na tym forum dość jasno wyraziłem swój stosunek do "Calling All Stations", i składu Wilson-Banks-Rutherford...

Autor:  thenextbesthing [ Cz sty 10, 2008 3:03 pm ]
Tytuł: 

plociu napisał(a):
Mauro odpowiedział na zadane pytanie, ja od siebie tylko dodam, że mimo wszystko żałuję, że nie usłyszeliśmy np Dividing Line z dwoma perkusistami w intro i solo :-)



mogli dividing line / one man's fool wykonac instrumentalnie tez byłoby "miodnie"... Aczkolwiek nie ma co kitu wciskać, ze Genesis z Rayem Wilsonem nie jest osobna parą kaloszy, nie wiem czy do tych sentymentalnych wzruszen pasowałaby taka "świeżyzna" ;-)

Autor:  mauro [ Cz sty 10, 2008 5:13 pm ]
Tytuł: 

thenextbesthing napisał(a):


mogli dividing line / one man's fool wykonac instrumentalnie tez byłoby "miodnie"...


byłoby miodnie, gdyby jeszcze wklecili tam temat z "there must be some other way" :D

Autor:  beRsek [ Cz sty 10, 2008 5:45 pm ]
Tytuł: 

Pewnie żeby mogli, nawet CAS Medley. Tylko, że Phil pewnie nie chciał, ponieważ nie miał z tymi utworami nic wspólnego. Gdy "coverował" kawałki z czasów Gabriela to jednak był odpowiedzialny za ich współtworzenie. Np. The Knife Genesis z Philem nigdy nie grało..

Autor:  Bolec [ Cz sty 10, 2008 6:25 pm ]
Tytuł: 

beRsek napisał(a):
Np. The Knife Genesis z Philem nigdy nie grało..


Z Philem na vocalu grali na trasie po Duke'u i Abacab kilka razy choć w wersji skróconej do 4 min :-)

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/