Polskie forum Genesis

Forum fanów grupy Genesis
Teraz jest Cz lip 16, 2020 3:44 am

Strefa czasowa: UTC [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt sie 16, 2011 12:24 am 
Offline
Rael
Rael
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 7:39 pm
Posty: 1967
Lokalizacja: Wrocław
Znamy już tracklistę i datę wydania najnowszego albumu Petera "New Blood":

The Rhythm Of The Heat
Downside Up (featuring Melanie Gabriel)
San Jacinto
Intruder
Wallflower
In Your Eyes
Mercy Street
Red Rain
Darkness
Don’t Give Up (featuring Ane Brun)
Digging In The Dirt
The Nest That Sailed the Sky
A Quiet Moment
Solsbury Hill

Płyta w sklepach podobno 10 października...

info za genesis-news.com


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sie 23, 2011 10:04 am 
Offline
Lamia
Lamia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 02, 2005 11:31 pm
Posty: 134
Lokalizacja: wrocLOVE
same nowośći :x

chociaż tego utworu nie kojarzę :
A Quiet Moment

chociaż super info to takie że koncert będzie można zobaczyć w Multikinie w wersji 3D
jeszcze nie ma konkretnej daty wyświetlania w Polsce....


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sie 23, 2011 11:32 am 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 6:27 pm
Posty: 852
Lokalizacja: Białystok
A już myślałem, że będę pierwszy z tą wiadomością :)

_________________
turn it on, turn it on again...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So wrz 03, 2011 8:01 am 
Offline
Lamia
Lamia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 02, 2005 11:31 pm
Posty: 134
Lokalizacja: wrocLOVE
data wyświetlania koncertu w kinie - 29 wrzesień:)

nowa płyta wraz z koncertowym DVD zamówiona ze strony Petera
ciekawe kiedy przyjdzie...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 08, 2011 5:21 pm 
Offline
Lamia
Lamia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 02, 2005 11:31 pm
Posty: 134
Lokalizacja: wrocLOVE
bilety kupione:)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 09, 2011 12:14 am 
Offline
Rael
Rael
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 7:39 pm
Posty: 1967
Lokalizacja: Wrocław
Kenji napisał(a):
bilety kupione:)


dobrze, że się pochwaliłeś. przynajmniej wiadomo, że już są, i że trzeba się rychło zaopatrzyć :) bo lada chwila może nie być...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt wrz 13, 2011 8:01 pm 
Offline
Lamia
Lamia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 02, 2005 11:31 pm
Posty: 134
Lokalizacja: wrocLOVE
chyba akurat z tym nie bedzie problemu... niestety

i koncert na duzej sali zobacze z garstka ludzi


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr wrz 28, 2011 5:45 pm 
Offline
Rael
Rael

Dołączył(a): Wt kwi 17, 2007 2:31 pm
Posty: 1104
no to życzę miłego seanso-koncertu, to nie to samo co zobaczyć PG na stadionie, ale zawsze :> sama chętnie bym się wybrała, ale niestety mój stan zdrowia na to nie pozwala : P :[


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz wrz 29, 2011 9:46 pm 
Offline
Salmacis
Salmacis
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 5:44 pm
Posty: 449
Lokalizacja: Poznań
Koncert w kinie niesamowity, dźwięk i obraz pierwsza klasa. Jestem pozytywnie zaskoczony tymi nowymi aranżacjami, orkiestra wymiata. Powala energią i żwyiołowością. Przez to 3D momentami aż się zrywałem też do klaskania bo rzeczywiście wrażenie było takie jakby się na tej sali było :-)

_________________
Życie w Galaktyce to: a) coś na kształt choroby morskiej; b) głupota

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 30, 2011 2:57 pm 
Offline
Lamia
Lamia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 02, 2005 11:31 pm
Posty: 134
Lokalizacja: wrocLOVE
Koncert w kinie wgniata w fotel!!

Dzwięk , OBRAZ 3D!!!, orkiestra, głos Petera.... wszystko genialne!

kto nie był niech żałuje, mam nadzieje że będzie jeszcze jedna data wyświetlania w Polsce
sądząc po ilości ludzi w kinie we Wrocławiu Arkadach ( w największej sali) - jest duża szansa że będzie jeszcze raz:)

W tamtym tygodniu miałem przyjemność być na koncercie Georga Michaela, gdzie grał również z orkiestrą, ale nawet tych dwóch koncertów nie da się porównać...

dla mnie jeden minus - wykonanie Don't give up...

zaraz muszę sprawdzić czy zamówiony koncert ze strony Petera na DVD to dokładnie ten sam zapis

a jak z frekwencją w innych kinach? Marek?
ktoś w ogóle jeszcze był?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 30, 2011 4:44 pm 
Offline
Salmacis
Salmacis
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 5:44 pm
Posty: 449
Lokalizacja: Poznań
W Poznaniu było grane aż w dwóch multikinach, stąd pewnie frekwencja na sali nie była taka jak we Wrocławiu. Ja byłem w Multikinie Malta i sala była zapełniona tak w 50-60%. Jak było w Starym Browarze nie wiem.

_________________
Życie w Galaktyce to: a) coś na kształt choroby morskiej; b) głupota

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 30, 2011 9:56 pm 
Offline
Rael
Rael
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 7:39 pm
Posty: 1967
Lokalizacja: Wrocław
Też jestem bardzo zadowolony z seansu. Peter w rewelacyjnej formie wokalnej, aranże znakomite, jest przestrzeń, dynamika, dużo emocji. Kilka wykonań porywających, kilka chwytających za serce (The Book of Love mnie notorycznie rozkłada). Mimo tych "nie kończonych, urywanych fraz" przez wokalistkę, chwyciło mnie też "Don't give up". Pasująca do tematyki utworu rozpacz pojawiła się dzięki tej interpretacji. Choć rozumiem, że mogło to także irytować.

Frekwencja nawet niezła. Spodziewałem się połowy tego audytorium, które przybyło ;) a podobno w drugim wrocławskim multikinie (pasaż grunwaldzki) też było nieźle.

No i 3D (plus dźwięk) robi naprawdę duże wrażenie.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt wrz 30, 2011 11:43 pm 
Offline
Lurker
Lurker
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 21, 2009 1:05 am
Posty: 12
Lokalizacja: Poznań
... ostatnio tylko marudzę... :-( :-(
Byłam na seansie w poznańskim Browarze. Frekwencja znakomita! Może kilka bocznych miejsc pod ścianami nie było zajętych, myslę ,ze duża rola fejsbukowych wołczerów ma tu znaczenie niebagatelne. No ale nie o tym. Mała salka na projekcje 3D kompletnie sie nie sprawdza!!! Nie ma przestrzeni i widać za duzo "boków" sali i ludzi , i nie mozna spokojnie wpatrywać sie w efekty przestrzenne. Co do formy wokalnej naszego bohatera nie mozna sie przyczepić w najmniejszym calu - to mistrzostwo świata zaśpiewać na tylu płaszczyznach i z tyloma zmianami nastroju i emocji , praktycznie z tłem ledwo zaznaczonym muzycznie czy rytmicznie. zawsze uważałam,ze Peter nie ma sobie równych w barwie, mocy i charakterze śpiewania, nie mówiąc o geniuszu kompozytorskim. aranże na najwyższym poziomie, choć znuzyła mnie monotonia i podobieństwo emocjonalne utworów. Zabrakło zroznicowania rytmicznego, stylistycznego tak,ze ... zostałam ukołysana doborem repertuaru. Sledghammer, Big time, Steam ... zabrakło ich, gdzie one są??? Rozrdażniło mnie dziwne podejście do kadrowania i efektów na DVD. Miejscami Peter stojacy na pierwszym planie był zmniejszony do karłowatych rozmiarów w stosunku do oprkiestry widocznej na drugim planie... dziwne i nie do zniesienia. Bardzo statyczny koncert i nie dlatego ,ze wolę muzyków zwylke towarzyszących Gabrielowi na koncertach, ale dlatego,ze mistrz przyzwyczaił NAS do niesamowicie przemyslanych i widowiskowych przedstawień koncertowo-teatralnych, tego TU nie było. W porównaniu do koncertu "orkiestrowego" Stinga , które okreslają jego fani jako odgrzewane kotlety , Gabrielowski wypadł blado... pod względem dozowania emocji i zróznicowania . Spójność była ale czy po 2/3 koncertu nie powinno być juz gorąco??? Emocjonalnie wysoko??? Zenit osiągnęły w tym przypadku napisy końcowe z mocnym wykopem ... ale tym razem drzemiących ludzi w fotelach Multikina... podsumowyjąc te narzekania jeszcze kucha organizacyjna. Chodzę na niezliczona ilość koncertów, na PG byłam też na zywo i wiem jak powinien brzmieć koncert. Poszłam do kina bo lubię wiedzieć co kupuję i odtwarzam, później na swoim sprzęcie w domu. Nie mam w zwyczaju ściągać z netu wersji pirackich, tym bardziej czułam sie oszukana bo MULTIKINO, tak jak naormlnie podkręca na tzw MAKSA dźwięk podczas seansu filmowego, tym razem wręcz miałam wrażenie,ze ściszyli dźwięk, bo słyszałam własny oddech i pochrapywanie sąsiada... Na koniec jeszcze jeden kwiatek do bukietu... jeden utwór przed końcem koncertu Kino włączyło nam , oglądającym światło... ot tak, automatycznie, mi uniemozliwiając obejrzenie w okularach czegokolwiek a wielu osobom przerywając brutalnie sen/drzemkę. Na moje krzyki "co z tym swiatłem" nikt nie zareagował...
DOBRANOCPAŃSTWU !!!

P.S. Chciałam sięd powstrzymać od komentarzy na temat żeńskich wokali w tym koncercie... Poprzednie trasy obfitowały dla mnie w objawienia głosowe. Dziewczyny naprawdę poruszająco i w wielkim stylu zastepowały główne postacie z płytowych partnerek Petera. Kaśka Krzak, czy Szineid Okonor to gwiazdy nie dajace się łatwo zastapić... pomijam rodzinne koneksje, bo pomimo całej sympatii dla córy Gabriela, wokalistki/solistki które wzieły udział w trasie po prostu mnie ZABIŁY. Zabiły tez piosenki i aranże, kompletnie niezsynchronizowane z mocą PG i jego genialnycm wokalem.. jakieś nieudolne miałczenie, obcinanie końcówej słów i całych zdań... noie mogłam zdzierżyć wykoaninia "don"t give up" ,to przerosło najczarniejsze obawy... no i ta skosnooka, mała księzniczka, przepraszam, wysiadam z tego pociągu, na mnie juz czas...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So paź 01, 2011 7:59 am 
Offline
Squonk
Squonk
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 05, 2005 7:26 pm
Posty: 242
Lokalizacja: Toruń
Byłem na seansie w Bydgoszczy. Poza pustym pierwszym rzędem cała sala była zapełniona.
Całe ta technologia 3D jak dla mnie jest zbyt przereklamowana. Przyzwyczajałem się dobre 10 minut, a i później, przy szybkich zmianach ujęcia z dalekiego na bliskie czułem, że nie wygląda to tak, jak powinno. Kadry ze skarłowaciałym Peterem na tle orkiestry to chyba wymóg techniczny, przy nich efekt 3D wyglądał najlepiej.
Płyta "Scratch my Back" podobała mi się bardzo, aranżacje na orkiestrę pozostałych utworów znałem z wielu bootlegów, dlatego mnie one nie ukołysały, a wręcz przeciwnie - słuchałem z zaciekawieniem. Zawsze lepiej się słucha czegoś, co słyszało się przedtem.
Niektóre utwory straciły (Intruder), niektóre zyskały (Biko), innym wyszło na zero. Do tych ostatnich zaliczam Signal to Noise. Bez fragmentów ze śpiewem Nusrat Fateh Ali Khana to *nie* jest to samo. Wiem, że już w 2002 roku, podczas trasy "Growing Up" nie było tego wokalisty wśród żywych, ale poradzono sobie odtwarzając jego partie z taśmy. Tutaj miał je zastąpić chórek i wyszło jak wyszło. Tylko rozbudowana partia smyczków kończąca utwór uratowała go.
Dużą wadą było dla mnie okrojenie występu. Normalnie Peter grał całą "Scratch my Back", a w drugiej części pozostałe utwory. Ze "Scratch" było chyba tylko "Apres Moi", a z pozostałych zabrakło m.in.: "Wallflower", "Washing of the Water", "The Drop". Co więcej, niektóre partie Gabriela brzmiały na dograne w studio, ale u niego to wszak nie nowość. Nie lubię takiego rozgrzebania, poprawek, cięć, zmian kolejności, bo przez te zabiegi cierpi naturalność koncertu.
Żeby nie było, że tylko narzekam - ogólnie mi się podobało, tak na czwórkę. Ale przed zakupem DVD się zastanowię dwa razy, mając nadzieję, że wydawnictwo będzie bardziej kompletne niż wersja kinowa. Tymczasem wracam do bootlegów.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N paź 02, 2011 10:28 pm 
Offline
Duke
Duke
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lis 08, 2007 10:03 pm
Posty: 346
Lokalizacja: Poznań
No cóż na mnie tak jak i Daltonowi 3D przejadła się już po 10 minutach.

justisza napisał(a):
Bardzo statyczny koncert i nie dlatego ,ze wolę muzyków zwylke towarzyszących Gabrielowi na koncertach, ale dlatego,ze mistrz przyzwyczaił NAS do niesamowicie przemyslanych i widowiskowych przedstawień koncertowo-teatralnych, tego TU nie było..
Wydaje mi się, że koncert z orkiestrą to nie miejsce na takie rzeczy. Zazwyczaj są one statyczne zarówno w wykonaniu orkiestr jak i uczestników, wyjątkiem były pewnie występy big bandów lata, lata temu ...

justisza napisał(a):
W porównaniu do koncertu "orkiestrowego" Stinga , które okreslają jego fani jako odgrzewane kotlety , Gabrielowski wypadł blado... pod względem dozowania emocji i zróznicowania . Spójność była ale czy po 2/3 koncertu nie powinno być juz gorąco??? Emocjonalnie wysoko??? Zenit osiągnęły w tym przypadku napisy końcowe z mocnym wykopem ... ale tym razem drzemiących ludzi w fotelach Multikina
Bardzo lubię Stinga ale oglądając orkiestrowe "Live in Berlin" prawie zasnąłem z nudów. Co innego na "New Blood" kiedy kilkakrotnie przechodziły mnie ciarki po plecach, a trzeba dodać, że podczas seansu byłem już bardzo mocno zmęczony ciągnącym się tygodniem. Siedziałem w ostatnim rzędzie i jakoś nie słyszałem chrapania, no chyba że to koncert mnie tak pochłonął :)

justisza napisał(a):
...noie mogłam zdzierżyć wykoaninia "don"t give up" ,to przerosło najczarniejsze obawy... no i ta skosnooka, mała księzniczka, przepraszam, wysiadam z tego pociągu, na mnie juz czas
Wykonanie "Don't give up" co tu nie mówić było bardzo kontrowersyjne, rozumiem, że mogło się nie podobać. Trzeba jednak zaznaczyć, że wokalista wykonała ten utwór z taką pasją i zaangażowaniem jakby był to punkt kulminacyjny jej kariery i zależało od niego jej być i nie być. Mnie to charakterystyczne wykonanie się spodobało, a nie zapominajmy, że jest sporo osób, które nie może przecież zdzierżyć głosu Kasi Krzak (ja do nich nie akurat należę). Co do słodkiej, skośnookiej księżniczki promowanej od jakiegoś czasu przez Petera ... w tym przypadku radzę Tobie oglądać więcej klasycznych animacji Disneya ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL