Polskie forum Genesis

Forum fanów grupy Genesis
Teraz jest Śr lut 26, 2020 7:56 am

Strefa czasowa: UTC [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Open Mind
PostNapisane: Cz lut 02, 2006 5:13 pm 
Offline
Rael
Rael
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 7:39 pm
Posty: 1966
Lokalizacja: Wrocław
"Możecie zapomnieć o heavy metalu, o punku, o Rolling Stonesach, możecie zapomnieć o najbardziej przerażających meandrach muzyki, bo i tak najstraszliwszą mielizną są ci opływający w luksus, zadowoleni z siebie panowie w średnim wieku- Genesis i im pokrewne towarzystwo, zasiadające u szczytu obitego skórą stołu.

Genesis, Roxy Musix, Gabriel- to wszystko żyjący w zbytku, zamorzni, podstarzali i utytułowani tandeciarze muzyczni, zaskorupiali w swych quasi faszystowskich strukturach menagerskich, siegający nawet poza granice, którzy pocą się by co parę lat wytrzepać z siebie trochę ckliwej, słodko- faszystowskiej muzyczki. Oto ludzie, którym naprawdę powinnismy dobrać się do skóry, my, których uderza to, że jest tu tyle bogactwa w służbie zła.

"Shock The Monkey" to utwór tak pod kazdym względem przeciętny, tak średniacki, jak białe reggae, co to niby nieszkodliwe, a zaśmieca, wycelowany prosto w listy przebojów, z odmierzoną poprawką i z obleśnym uśmieszkiem... Zresztą tam, gdzie Genesis wygodnie szybują, mniej zdolni, pokątni grajkowie i muzyczne oszołomy ledwie wyłażą z rynsztoka i w rynsztoku skończą. I bardzo dobrze, widocznie tak musi być, ktoś musi wypełniać śmieciem peryferia prawdziwej muzyki
."

Pewnie część użytkowników forum zna ten artykuł. Ale dla nieznających krótkie wyjaśnienie- to fragment recenzji Davida McCullougha z pisma "Sounds" z 1982 roku. Recenzja traktowała o "IV" Gabriela, albo o singlu "Shock The Monkey"...nie jestem pewien.

Po co to wkleiłem? abstrahując od tego, że to jeden z moich ulubionych fragmentów biografii Gabriela, muszę przyznać że ten tekst dawno temu uzmysłowił mi, że Genesis (i im pokrewne towarzystwo ;) miało zatwardziałych wrogów. Takich "na śmierć i życie". Rozpieszczony pochwalnymi artykułami prasy lat dziewięćdziesiątych i prasy dzisiejszej, która pisze o progresywnym światku raczej ciepło, czytałem słowa McCullougha (bodajże w 2000 roku) mocno zdziwiony. Służba złu, faszyzm, rynsztok? mocne to słowa...

Dlaczego lubię ten fragment? bo to dowód na to, że prasa i dziennikarze, których siła i moc oddziaływania od wielu lat są olbrzymie, w zderzeniu z prawdziwym talentem, popartym ciężką pracą i wyobraźnią, są najzwyczajniej w świecie bezradni. Recenzja McCullougha jest takim przejawem kompletnej bezradności, popartej zupełnym brakiem zrozumienia muzyki Gabriela. W rezultacie pan David napisał recenzje pełną frustracji, żałosną próbę zemsty za jakieś urojony krzywdy.

Minęło prawie ćwierć wieku od tamtych wydarzeń. Nie wiem co robi pan Culough, wiem co robi pan Gabriel. Znając mniej więcej wydarzenia ostatnich dwóch dekad (i pierwszej połówki aktualnej dekady) można wyciagnąć dużo wniosków z powyższego konfliktu. Pewnie każdy kogo to interesuje sam je sobie wyciągnie i zrobi z nimi coś konkretnego (lub nie zrobi). Przede wszystkim trzeba pamiętać o swoich naturalnych wrogach i ciągle robić swoje. Tylko wtedy można wygrać.

Przepraszam jeśli wstawiony cytat kogoś zbulwersował i przepraszam za obszerność mojego posta. Proszę to potraktować jako ckliwie, quasi faszystowską reakcję na zbliżające się nieuchronnie pięćdziesiąte szóste urodziny Petera Briana Gabriela.

zdrowia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 03, 2006 3:41 pm 
Offline
Lamia
Lamia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 02, 2005 11:31 pm
Posty: 134
Lokalizacja: wrocLOVE
heh, przyznaje sie ze nie znalem takiej recenzji, przez co bardzo ale to bardzo Twoj post mi przypadl do gustu...a czy dlugi? o jejku ale by bylo fajnie jakby kazdy opisywal tak swoje przemyslenia, w sposob jaki to Ty zrobiles mauro...

"podstarzali i utytułowani tandeciarze muzyczni..." heh jak to fajnie brzmi po ponad 20!!! latach od wydania recenzji, ciekawe jakby pan Culough teraz ich nazwal...

mysle ze niezrozumienie muzyki jest jaknajbardziej aktualnym tematem, przykladem moze byc recenzja Up Gabriela, napisana przez pana Leszczynskiego ( tego od Idola), niestety nie jestem w stanie przytoczyc na forum slow ww krytyka... jednak pamietam ze recenzja byla nadwyraz nieprzychylna...

coz nie dziwne jesli dla goscia podstawa muzyki w tej chwlili jest hause techno i inne takie dj-owanie....

pozdrawiam


a tak przy okazji jakby ktos znalazl recenzje pana L...:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt lut 03, 2006 4:49 pm 
Offline
Slipperman
Slipperman
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 07, 2005 6:39 pm
Posty: 72
Znalazlam fragmenty tej recenzji Leszczynskiego:

Tyul: Nudny obraz mistrza.

"I co dostajemy? Plyte nagrana starannie, ale nudna jak flaki z olejem"

"Calosc daje sie sluchac, jest jednak ponizej poziomu, ktorego moglibysmy oczekiwac po muzycznym wizjonerze. Slowem - to plyta dla zagorzalych fanow. Pozostalych zapraszam raczej do posluchania podobnej w brzmieniach i klimatach, ale o wiele lepszej i nowoczesniejszej plyty "Mezzanine" zespolu Massive Attack."

:shock:

Chociaz prawda jest taka, ze kazdy ma prawo pisac tak jak mysli... A my nie musimy sie z tym koniecznie zgadzac.

Narazie to tyle, opinie wyraze po powrocie ze szkoly :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 04, 2006 6:53 am 
Offline
Lamia
Lamia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 5:44 pm
Posty: 149
Lokalizacja: Żary
Świetny temat ! Mauro bracie, wielkie dzięki.
To znakomity przykład działania mediów. To rzeczywiście 5 władza, a może 6 i 7. Jeśli dobrze kojarzę, to recenzent był entuzjastą punk rocka, i wszystko co nie było punk rockiem było złe i o zgrozo - faszystowskie. Zasatanawiam się czy recenzent dostał zlecenie od szefów na napisanie owego tekstu, czy sam w nienawiści postanowił opisać "czwórkę". Podejrzewam że guzik to zrobiło samej płycie, lecz pokazauje istotę wpływu prasy na ludzi. Pewnie niejeden młodzieniaszek uwierzył w "faszystowski" przekaz płyty, a samego Gabriela uznał za kolegę Rudolfa Hessa.
Wracając nieco na nasze podwórko, wystarczy przez tydzień obejrzeć TV i poczytać kilka kolorowych magazynów, aby zorientować się jak można z miernot wylansować tzw. "gwiazdę" - aktora, piosenkarza i pal diabli kogo tam jeszcze.
Oczywiście są prawdziwi artyści idący własną drogą, ale o tych się nie mówi, albo co najwyżej półgębkiem. Osobiście nie wierzę w bezstronność mediów i ich misji, ważne aby człowiek nie dał się omamić.

_________________
Zawsze idę na łatwiznę, bo wiem jakie to trudne


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 04, 2006 12:35 pm 
Offline
BW Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 10:39 am
Posty: 591
To byly takie czasy, ze na bylych progrockowcach lubiano wieszac psy wszelkiej masci. Nie twierdze, ze progrock byl bez wad, bardzo wiele mozna mu zarzucic, ale Gabriel akurat od tego uciekal jak mogl najdalej i przy trojce, jak pamietam pracowal punkowy producent. Wiec ta recenzja jest po prostu zabawna, tym bardziej, ze to punkom blizej do faszyzmu niz takim artystom jak Gabriel. No ale punkowa mlodziez lubila czytac takie teksty, kupowali pismo, pismo roslo, bylo popularne, kasa do kieszeni, czysta zorganizowana komercja, ktorej tak punkowcy nienawidzili... podobno :grin:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lut 05, 2006 11:33 am 
Offline
Lamia
Lamia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 5:44 pm
Posty: 149
Lokalizacja: Żary
Znakomita riposta Dark, gratuluję !
To chyba najlepsze podsumowanie redaktora faszysty.
Tylko tyle chciałem powiedzieć.

_________________
Zawsze idę na łatwiznę, bo wiem jakie to trudne


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 14, 2006 12:40 pm 
Offline
A Flower?
A Flower?
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 05, 2005 4:16 pm
Posty: 385
Lokalizacja: Poznań/Wrocław/Gdańsk/Ukraina
A co powiecie na to? :grin: :

http://taboo.art.pl/view.php?ident=68


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 14, 2006 12:41 pm 
Offline
A Flower?
A Flower?
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 05, 2005 4:16 pm
Posty: 385
Lokalizacja: Poznań/Wrocław/Gdańsk/Ukraina
Daeclan napisał(a):
Pewnie niejeden młodzieniaszek uwierzył w "faszystowski" przekaz płyty, a samego Gabriela uznał za kolegę Rudolfa Hessa.


No Martin Heidegger był razem z Goebelsem w wydziale propagandy :D . A nam go każą czytać!!! :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 14, 2006 12:45 pm 
Offline
A Flower?
A Flower?
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt kwi 05, 2005 4:16 pm
Posty: 385
Lokalizacja: Poznań/Wrocław/Gdańsk/Ukraina
A teraz tak troszkę bardziej poważnie :

mauro, wiesz coś na temat wrogości między Gabrielem a McCulloughiem? Bo ja czytając już parę lat temu ten fragment miałem raczej wrażenie że po prostu facet nie lubi/nie czuje/nie rozumie muzyki PG ale ma prawo swoje zdanie wyrazić w taki sposób, zresztą moim zdaniem ciekawe przeczytać sobie co inni sądzą na temat muzyki którą się lubi, dowiedzieć się o cechach muzyki których się nie widzi bądź po prostu poznać zdanie antagonisty.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 14, 2006 2:02 pm 
Offline
Rael
Rael
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 7:39 pm
Posty: 1966
Lokalizacja: Wrocław
nie, znam tylko tą recenzje (jeśli mozna to w ogóle nazwać recenzją). Nie wydaje mi się, żeby konflikt ciągnął się długo.

Cytuj:
Bo ja czytając już parę lat temu ten fragment miałem raczej wrażenie że po prostu facet nie lubi/nie czuje/nie rozumie muzyki PG ale ma prawo swoje zdanie wyrazić w taki sposób


ja wychodzę z założenia, że jeśli czegoś nie rozumiem to sie tego nie tykam jako recenzent. Wiadomo, że Cullough miał prawo tak napisać po przesłuchaniu płyty Gabriela, a ja mam prawo po przeczytaniu jego recenzji napisać, że to straszliwy bełkot. Ot i cała wolność słowa :P

Ja też lubię ten fragment. Tak jak pisałem to jeden z moich ulubionych wątków w biografii Gabriela. Przyznaje się- to chyba jakieś zboczenie jest. Ja po prostu lubie czytać artykuły w których ktoś jedzie po Genesis. Tu "w klatce" też jest taki jeden tekst, bodajże z 1974 roku... gorąco polecam!
Skąd to się bierze? być może tak jak piszesz DS. Negatywny artykuł/recenzja dają niepowtarzalną możliwość spojrzenia z drugiej strony na temat. A jak powiedział kiedyś poeta- "we always need to know both sides of story"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt lut 14, 2006 4:51 pm 
Offline
BW Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 10:39 am
Posty: 591
Oczywiscie, ze negatywne artykuly moga wiele zdziałać, dac pomyslec, otworzyc oczy itd. ale uwazam, ze nalezy je wyjatkowo przemyslec i nie jechac bo tak, tylko wytknac w inteligentny sposob wady, szczegolnie bez obrazania fanow i artysty, rzucania slowami typu 'faszystowski', bo wtedy odniesie to skutek odwrotny, glupi fan bedzie sie cieszyl ze 'mu dowalil' a u madrych straci wiarygodnosc, zaden z nich nie wezmie go na powaznie, i to wlasnie zrobil pan Cullough, redaktor brukowca, nazwijmy rzeczy po imieniu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lut 15, 2006 12:37 am 
Offline
Lamia
Lamia
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz kwi 14, 2005 5:44 pm
Posty: 149
Lokalizacja: Żary
"quasi faszystowskie struktury managerskie" jakby nie patrzeć jest to obraźliwe stwierdzenie czy też porównanie. Pewnie nie dojdziemy czy to prowokacja czy jawne określenie pewnych struktur. Recenzent reprezentujący ówczesny buntowniczy ruch muzyczny nie do końca chyba przyjrzał się twórczości PG, a być może nawet nie wgłębiał się w jej sens. PG już na III umieścił swój własny protest song pt."Biko", więc określanie go podstarzałym tandeciarzem jest nie na miejscu. Poza tym o ile się nie mylę to PG dopiero po "So" odethcnął finansowo, a wcześniej różnie z tym bywało. Dla McCullougha nie jest to ważne, wystarczy że PG to już facet w średnim wieku,a trzeba usunąc wszystko co staje na drodze punkowej młodości. Poza tym spokojnie można powiedzieć coś takiego " ci buntowniczy i krzykliwi Sex Pistols przypominają głośnych faszystowskich podżegaczy rodem z monachisjskiego puczu, chcą zburzyć wszystko i wszystkich, pytanie tylko co na tych gruzach mają zamiar zbudować ?".
Sorki, ale zawsze miałem negatywne podejście do ruchu punk, muzyki z tego nurtu itd.

_________________
Zawsze idę na łatwiznę, bo wiem jakie to trudne


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lut 15, 2006 3:09 pm 
Offline
Rael
Rael
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 7:39 pm
Posty: 1966
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Oczywiscie, ze negatywne artykuly moga wiele zdziałać, dac pomyslec, otworzyc oczy itd. ale uwazam, ze nalezy je wyjatkowo przemyslec i nie jechac bo tak, tylko wytknac w inteligentny sposob wady, szczegolnie bez obrazania fanow i artysty, rzucania slowami typu 'faszystowski',


Należy postawić pytanie: czy w inteligentny, przemyślany sposób można się przyczepić i zjechać Gabriela? Przykro mi, śmiem wątpić. Krytykować takich ludzi można tylko w sposób prostacki, polegający na ciskaniu obelg (tak zwanych "z d... zdartych") na oślep... zachodzę w głowę, co taki Gabriel ma współnego z faszyzmem do ciężkiej cholery?! Jak dużo Collough musiał wypić, żeby coś takiego wymyślić? Nie, Collough wcale nie pił. Tak się rozumuje, gdy podąża się za jakąś modą, nurtem etc. etc. Traci się własną zdolność obiektywnego oceniania rzeczywistości. Dlatego tekst Collougha nie jest żadną recenzją. To jest punkowy manisfets.

Daeclen
Cytuj:
Sorki, ale zawsze miałem negatywne podejście do ruchu punk, muzyki z tego nurtu itd.


przykro mi, ale przy całym moim liberaliźmie- jak wyżej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lut 15, 2006 5:08 pm 
Offline
BW Admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 10:39 am
Posty: 591
Dlaczego uwazasz ze takich ludzi mozna krytykowac wylacznie obelgami? Nie kazdy lubi gabriela i to i owo mozna mu zarzucic. Facet nie musial pic mogl zwyczajnie miec zly dzien, a gabriel byl pod reka. To belkot sfrustrownego czlowieka, ktory nie umial znalezc konkretnych wad w tej muzyce, czy nie byl w stanie wykazac dlaczego ta muzyka jest niedobra. Moze i racja z tym manifestem, gabriel byl kozlem ofiarnym, ktokolwiek by wystarczyl z tego kregu. Gdybym kupowal taka gazete i przeczytl taki artykul kolejnego numeru bym nie wzial do reki. Wszyscy tak nazekali na tylko rocka, a byly 'lepsze' pisma :grin:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lut 15, 2006 5:41 pm 
Offline
Rael
Rael
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn kwi 04, 2005 7:39 pm
Posty: 1966
Lokalizacja: Wrocław
Cytuj:
Dlaczego uwazasz ze takich ludzi mozna krytykowac wylacznie obelgami? Nie kazdy lubi gabriela i to i owo mozna mu zarzucic.

no to spróbuj zarzucić Gabrielowi coś spektakularnego. Można skrytykować muzykę. Ale jak? na pewno nie tak spektakularnie, żeby móc używać słów faszyzm, rynsztok i śmieć. Gdyby ten człowiek (Mc Collough) miał w sobie choć ksztynę obiektywizmu i nawet szczerze napisał, że muzyka Gabriela mu się nie podoba, nie powstał by tak "wspaniały", podniosły manifest, pełen krzyku. Celem tego tekstu nie była rzeczowa ocena nagrania, tylko zmieszanie człowieka z błotem i jeszcze grupę innych ludzi (Genesis, Roxy Music) którzy nawet z "recenzowanym" nagraniem nie mieli nic wspólnego.

Cytuj:
Facet nie musial pic mogl zwyczajnie miec zly dzien, a gabriel byl pod reka. To belkot sfrustrownego czlowieka, ktory nie umial znalezc konkretnych wad w tej muzyce, czy nie byl w stanie wykazac dlaczego ta muzyka jest niedobra
.

no otóż to! stąd obelgi. A swoją drogą, to ja dziękuję za takiego dziennikarza co to przez zły dzień wylewa pomyje na kilkumiesięczną pracę muzyka i jeszcze jedzie z nim personalnie, jak z taczką łajna na wykopki. fuj!

Mc Collough należy do grupy ludzi, których zwykło się nazywać "pożyteczni głupcy".


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa: UTC [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL