Polskie forum Genesis

Forum fanów grupy Genesis
Teraz jest Wt gru 11, 2018 8:17 pm

Strefa czasowa: UTC [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 30, 2009 6:28 pm 
Offline
Dodo
Dodo
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 14, 2007 11:51 am
Posty: 35
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Vil, czy Ty przypadkiem nie stwierdziłaś niedawno, że David S. "cały czas gra tak samo"...?


Moi bogowie, jesteś naprawdę straszna, Ethel. Wyjąć coś takiego z kontekstu i atakować mnie, bezbronną, kiedy ja nawet nie twierdzę, że to jakiś Twój ulubieniec nagrywa wciąż te same płyty?! :shock: O, okrutna! Dlaczego?

Dobrze wiesz - i niech inni się dowiedzą, że nie jestem aż tak wielką hipokrytką (a jedynie tyci, tyci, malutką) - że mówiąc o "graniu tak samo" miałam na myśli koncerty z jednej trasy (The World Is Everything), a nie wydawnictwa płytowe. Przy czym wpływ na moją niepochlebną opinię miało przede wszystkim rozżalenie, że nie mogłam się wybrać na żaden z występów. :P

Zgodzę się też z tym, że chodzi przede wszystkim o to, by słuchaczowi było dobrze w uszy. Jeżeli Tobie dobrze robi "najbardziej wtórna rzecz pod słońcem", nikt nie będzie Cię chyba na stosie palił za takie upodobania. A jeśli mój ośrodkowy układ nerwowy pobudzają ci, co ciągle kombinują... to chyba też nie moja wina? Tak mnie zrobiono i wcale nie czuję się przez to lepsza ani gorsza od kogokolwiek. Więc pax na sali i napijmy się piwa/herbaty przy czymś, co obie lubimy. Na pewno znajdzie się coś takiego.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 30, 2009 7:11 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight

Dołączył(a): Śr sty 14, 2009 6:05 pm
Posty: 588
Lokalizacja: Szczecin
[quote="vil"]1. DAVID SYLVIAN i wszystkie projekty pokrewne (Japan, Nine Horses, Rain Tree Crow, itd.)[quote]


Cieszę się że na tym forum jest poza mną ktoś kto lubi Davida Sylviana.
8)
Pozdro.

_________________
kocham progrock!!!


Ostatnio edytowano So lut 21, 2009 7:16 pm przez mlody barszcz, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt sty 30, 2009 9:06 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 20, 2006 3:44 pm
Posty: 810
Lokalizacja: Colonia Iulia Urbs Triumphalis Tarraco
mlody barszcz napisał(a):
Cieszę się że na tym forum jest poza mną ktoś kto lubi Davida Sylviana.


Jesusss......mam nadzieję, że nikt nie waży się mi tu imputować, że ja nie kocham i nie wielbię boskiego Davida S. ?! :dziw:

vil napisał(a):
A jeśli mój ośrodkowy układ nerwowy pobudzają ci, co ciągle kombinują... to chyba też nie moja wina?


Wiesz, ja też uważam, że mnie dobrze robią ci, co kombinują.... Ale co kto odbiera jako "kombinowanie" to pewnie osobna bajka :wink:.

_________________
https://www.facebook.com/KataloniaBezPrzewodnika


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 21, 2009 5:12 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 05, 2007 11:17 pm
Posty: 552
Lokalizacja: Warszawa
Sylvian jest po prosty świetny :)
Najczęściej wracam do trzech płyt: "Brilliant Trees", "Secrets of the Beehive" i "Dead Bees on the Cake". Skubany ma głos, taki "mruczący", idealny na noc... jezu, piszę jak dziewczyna. :-D No ale gość jest wyjątkowy.

_________________
Mad Hatter!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 21, 2009 7:18 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight

Dołączył(a): Śr sty 14, 2009 6:05 pm
Posty: 588
Lokalizacja: Szczecin
pablok napisał(a):
Sylvian jest po prosty świetny :)
Najczęściej wracam do trzech płyt: "Brilliant Trees", "Secrets of the Beehive" i "Dead Bees on the Cake". Skubany ma głos, taki "mruczący", idealny na noc... jezu, piszę jak dziewczyna. :-D No ale gość jest wyjątkowy.


No właśnie. Zapomniałeś wspomnieć o "Gone to Earth" - nagranej z panem Frippem. GENIALNA.
8)

_________________
kocham progrock!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 21, 2009 7:29 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 20, 2006 3:44 pm
Posty: 810
Lokalizacja: Colonia Iulia Urbs Triumphalis Tarraco
pablok napisał(a):
Skubany ma głos, taki "mruczący", idealny na noc... jezu, piszę jak dziewczyna. :-D


Jak powiesz jeszcze "Boże, jaki on piękny" to przyjmiemy cię do naszego klubu :D.

Gone To Earth oczywiście. Oczywiście.

_________________
https://www.facebook.com/KataloniaBezPrzewodnika


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 21, 2009 8:56 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 29, 2007 7:04 am
Posty: 673
Lokalizacja: Koszalin
To ja dodam skromnie, że też bardzo cenie muzykę Pana DS...
... i Boże, jaki On jest piękny ;) :rotfl:

A tak serio, dla mnie the best jest The First Day i Damage nagrane z Frippem.

A znacie DVD Sylviana i Frippa "Two Thieves Strung Up" z koncertu w Japonii z 1993 roku? Wyobraźcie sobie, Fripp uśmiechający się, i ściskający dłonie fanom! Ależ muszą płacić ci Japońce :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 21, 2009 9:11 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr gru 20, 2006 3:44 pm
Posty: 810
Lokalizacja: Colonia Iulia Urbs Triumphalis Tarraco
The First Day/Damage kojarzą mi się z bardzo wczesną wiosną i czytaniem "Sklepów cynamonowych".... nie pytajcie dlaczego 8).

Two Thieves Strung Up...? Tytułu nie znam, ale to pewnie to samo co The Road To Graceland... :). Rzeczywiście, to wręczanie kwiatów/misiów/czekoladek/damskiej bielizny po koncercie jest dość rozczulające.... Co nie zmienia faktu, że w czasie samego występu Fripp wygląda jak guru jakiejś niebezpiecznej sekty.

Vemod, jesteś oficjalnie przyjęty w poczet groupies DS :P.

_________________
https://www.facebook.com/KataloniaBezPrzewodnika


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So lut 21, 2009 10:17 pm 
Offline
Dodo
Dodo
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 14, 2007 11:51 am
Posty: 35
Lokalizacja: Warszawa
Vemod napisał(a):
A tak serio, dla mnie the best jest The First Day i Damage nagrane z Frippem.


Dziwnym trafem Frippa lubię tylko wtedy, gdy gościnnie występuje u jakiegoś Davida - u Sylviana właśnie, albo u Bowiego. Bo tak poza tym, jakoś nie do końca ten frippowski geniusz do mnie przemawia. :-)

A jeszcze z klimatów okołosylvianowych - czy znacie Nine Horses? A solową płyta Steve'a Jensena (który prywatnie jest bratem Davida) ?

(I nie kieruję tego pytania do Ethel, bo wiem, że zna. I na dodatek uzurpuje tu sobie prawo do decydowania o pewnych rzeczach... :P )


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lut 22, 2009 12:03 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 29, 2007 7:04 am
Posty: 673
Lokalizacja: Koszalin
Znam Nine Horses
Piękna płyta.
Po prostu :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lut 22, 2009 1:12 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 05, 2007 11:17 pm
Posty: 552
Lokalizacja: Warszawa
Boże, jak on piękny, idealny na noc. :-o Ethel, mam nadzieję, że teraz mi wszystko wybaczysz. :) No właśnie, płyta z Frippem, drugi skubaniec... Zapominam o płytach, których kiedyś słuchało się nałogowo, jakaś amnezja, drugi David- Bowie, lubię wyrywkowo ale jak już mi wejdzie to na zawsze :) np. "Outside" czy "Heroes".

_________________
Mad Hatter!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lut 22, 2009 3:32 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt cze 29, 2007 7:04 am
Posty: 673
Lokalizacja: Koszalin
Bowie - lubię w całości i na wyrywki. :-D
Ze świecą szukać drugiego takiego artysty, który tak dobrze sprawdzałby się w tak różnych stylach. Nie na darmo nazywano Go kameleonem.
Osobny rozdział to filmy.

Wielki Artysta, nic dodać, nic ująć.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N lut 22, 2009 8:58 pm 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz mar 16, 2006 5:15 pm
Posty: 902
Lokalizacja: Łódź
Ostatnio zacząłem sporo słuchać Bowiego, przede wszystkim "Heathen" i "Reality", rewelacyjne płyty, i będę musiał się bardziej wgłębić w dyskografie, chociaż im głębiej tym ostrożniej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lut 25, 2009 12:04 am 
Offline
Moonlit Knight
Moonlit Knight
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 05, 2007 11:17 pm
Posty: 552
Lokalizacja: Warszawa
"Reality"- jest tam parę rzeczy, które bardzo lubię np. "Looking for Water" czy pierwszy kawałek. Bowie robi dziwne płyty ale długowieczne.

_________________
Mad Hatter!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lut 25, 2009 8:54 am 
Offline
Dodo
Dodo
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 14, 2007 11:51 am
Posty: 35
Lokalizacja: Warszawa
Bowiego długo nie umiałam dla siebie odkryć, sądząc, że autor przebojów w rodzaju China Girl nie ma mi do zaoferowania przesadnie dużo. I tylko zbieg okoliczności sprawił, że późną wiosną ubiegłego roku sięgnęłam do starszych płyt Davida i na wiele miesięcy straciłam rozum. Bo inaczej tej obsesji nazwać nie umiem. :-D

I tak, jak musiałam się cofnąć o 30 lat, by nauczyć się Davida Bowie, tak zaślepienie mija mi po roku 1983.

Tych starszych płyt mogę słuchać bez końca: psychodeliczne jazdy przy The Man Who Sold The World czy Hunky Dory, niesamowita kreacja Ziggy'ego Stardusta opowiedziana przez jakże modny wówczas concept album The Rise & Fall..., a także przez nieco "politykujący" Diamond Dogs i samotnego, smutnego Aladdina Sane, którego nikt nie umiał zrozumieć...
Potem zaś Bowie sięga dna w uzależnieniu od kokainy, a tworzy płytę, która działa na mnie chyba najmocniej w całej jego dyskografii: rozpaczliwe wołanie o ratunek z jednoczesnym desperackim chwytaniem się kolejnej maski, pięknego Thin White Duke'a. Station To Station, choć powstała w LA, swoim klimatem bardziej pasuje mi do "trylogii berlińskiej" i jako wstęp do niej ją traktuję. A w Berlinie mamy niewiarygodnie dołującą (Bowie chyba się godzi tu z tym, że jest "śmieciem") rockowo-ambientową Low, potem "Heroes" z wątłym promykiem nadziei przebijającym przez rockowe kompozycje, i wreszcie Lodger już zupełnie energiczną, wchodzącą w lata 80-te płytę nagraną przez kogoś, kto dał radę podnieść się z dna. Wyegzorcyzmował potwory na Scary Monsters i... tu, niestety, skończyła się jego szczerość, a zaczęła cyniczna zabawa z rynkiem muzycznym. I szanuję go za to, bo jako mistrz szarlatanów zawsze wiedział, co robi. Ale płyt od Let's Dance wzwyż nie lubię. Są słabe (Earthling), średnie Reality, w porywach do dosyć dobrych (Heathen, Black Tie White Noise), ale niczego, oprócz kilku piosenek, nie znajduję na nich dla siebie. Wyjątkiem jest concept album 1. Outside, wyprodukowany przez Briana Eno.

Bowie pozostaje dla mnie fenomenem muzyki popularnej. Można sobie być fanem rocka i zupełnie go nie znać, ale dopiero gdy się go pozna, słyszy się, jak ogromny wpływ na pop-kulturę (nie tylko muzykę) miał ten człowiek i nie potrafi się pojąć, że nie sięgnęło się po Bowiego wcześniej.

Mam zatem nadzieję, że ci, którzy zaczęli się zaprzyjaźniać z Davidem dotrą do tych wszystkich wspaniałych rzeczy, które działy się w latach 70-tych. Kocham Genesis czy Pink Floyd jak każdy obecny tu fan rocka, ale widzę teraz, że gdyby nie Bowie, muzyka rockowa stanęłaby w tym nudnym miejscu, w jakim przebywała w 1974 (i w jakim dla wielu wciąż przebywa :P ).

Chyba trochę przesadziłam z długością posta. Dosyć czytania, idźcie posłuchać Bowiego!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 110 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Strefa czasowa: UTC [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL