Strona główna  
  Dyskografia  
  Indeks  
  Teksty  
  Biografie  
  Artykuły  
  Rozrywka  
  Ankiety  
  Fani  
  Linki  
  Strony oficjalne  
Rozgrzane powietrze - (Heathaze)
 
Autor tekstu:  Tony Banks
Autor tłumaczenia:  Chwała Tuszyńska
 
Bezchmurnie, senna cisza,
Wyprażony świat, chłodzony delikatnymi powiewami,
I drzewa z szeleszczącymi liśćmi,
Jedynie niekończące się dni bez niepokoju,
Niczego nie trzeba robić.

Cichy, jak tylko może być dzień,
Dalekie odgłosy innych w obranym przez siebie biegu.
Czyniąc to czują , że nadają życiu jakiś sens,
Nawet jeśli stają się nudne.

Czas powstrzymać marzenia I włączyć się do rzeczywistego świata
Objawionego pomarańczowymi światłami I zadymioną atmosferą.

Drzewa I ja jesteśmy potrząsani tymi samymi wiatrami
Ale podczas gdy drzewa utracą swe zeschnięte liście,
Ja jakoś ich nie oswobadzam
A one nie są w stanie odświeżyć mnie po gorących południowych wiatrach.
Czuję się jak obcy, obcy w obcym miejscu.

Teraz światło gaśnie szybciej,
Szanse przemijają, chwila nadejdzie by minąć
Kiedy nie będzie już nic,
Wtedy zależni od aromatycznej trucizny,
Oszukani jej posmakiem,
Stracimy zachwyt, a nie dostaniemy nic w zamian.
Wielu jest w rezerwie, ale samotnie są bezsilni.

Strzeż się rybaka, który zarzuca wędkę
Do wyschniętego koryta rzeki,
Ale nie próbuj opowiedzieć mu ponieważ nie uwierzy.
Lepiej rzuć kaczkom trochę chleba, to łatwiejszy sposób.
Czuję się jak obcy, obcy w obcym miejscu.

Drzewa I ja jesteśmy potrząsani tymi samymi wiatrami
Ale podczas gdy drzewa utracą swe zeschnięte liście,
Ja jakoś ich nie oswobadzam
A te gorące południowe wiatry nie mogą mnie orzeźwić.
Czuję się jak obcy, obcy w obcym miejscu.
 
  Menu        <         >        Oryginał       Całe wydawnictwo