Strona główna  
  Dyskografia  
  Indeks  
  Teksty  
  Biografie  
  Artykuły  
  Rozrywka  
  Ankiety  
  Fani  
  Linki  
  Strony oficjalne  
Wiatr i wicher
Jedenasty Hrabia MarEleventh Earl of Mar, tytułowy bohater piosenki to John Erskine Mar (1675-1732), szkocki Jakobita, który wywołał nieudane powstanie przeciw rządzącym w Anglii Stuartom i przegrał bitwę pod Perth. - (Eleventh Earl Of Mar)
 
Autor tekstu:  Mike Rutherford
Autor tłumaczenia:  Michał Starzewski
 
Słońce świeciło od paru godzin,
Pokryło ziemię warstwą złota.
Nastroje podniosłe, gdy ustał już deszcz
Spiżarnia jest pusta. Lecz to nie było wszystko.

Jedenasty Hrabia Mar,
Nie mógł wysłać wszystkich w dal.
Ojcze! Och, Ojcze, przyrzekłeś!

Daleko w drodze w kierunku na Perth,
Tam i spowrotem w kółko tak szli.
Aż do miasta bez murów co witało ich,
Tych wielkich zdobywców, z nogami w odciskach.

Jedenasty Hrabia Mar,
Jakoś wysłał wszystkich w dal.
Ojcze! Przyrzekłeś, przyrzekłeś!

Spójrz, to Stuart w stroju swym,
Z tyłu głowy on oczy ma.
Przybywa małą łódką,
Która ledwo płynie
Nawet miecza nie uniesie,
Piękny ma strój i wina zapach.

Ojcze, musisz tam iść,
Nadchodzi biskup w stroju swym,
Pobłogosławi, jeśli zapłacisz mu.
Gdy skinie swą starą laską,
Będzie światła blask na oczach twych.

Tydzień czekania, a oni nie przyszli,
To wspaniałe zgranie nie udało się.
A więc płyną wraz na fali grzbiecie,
W stronę Londynu. I tam będzie ich grób.

Jedenasty Hrabia Mar,
Nie mógł wysłać wszystkich w dal.
Ojcze! ja czekam, ja czekam!

Czas już się położyć
Choć nie bardzo się chce
Aby być gościem
Wewnątrz domu snów

Frunąć ponad zboczem
Muskając drzewa
Zasłona żagla
Naśladuje wiatr

Wciąż walczę, staję się lżejszy,
Mój ojciec mnie nie opuści.
Krzyk słyszę, jakby mnie wzywał,
Twarz zmienia rysy i płonie.

Ojcze, ty musisz iść,
Spójrz, jak inni odchodzą.
Powiedz Paniczom i Panom,
Dziś oni opuszczą cię,
I jeszcze raz zostaniesz sam.

Porzuć wspomnienia i przyjaciół swych,
Zostaw to gdzieś na rok lub dwa.
Aż historia przyblaknie - legenda się zrodzi,
I zacznij ponownie. To nigdy się nie skończy.

Jedenasty Hrabia Mar,
Nie pójdzie sam nigdy w dal.
Przyrzekłeś! Przyrzekłeś! Przyrzekłeś!
OJCZE!
 
Wybrany dla winaOne for the vine, utwór jest opowieścią o zwykłym człowieku, w którym lud widział postać Chrystusa i myśląc, że jest niezwyciężony, kazał mu się prowadzić do walki, podczas gdy on właśnie uciekł przed podobnym wezwaniem. - (One For The Vine)
 
Autor tekstu:  Tony Banks
Autor tłumaczenia:  Michał Starzewski
 
Tysiące ludzi posłano, by spełnić Jego myśl.
A była ona prosta, choć nie wypowiedział jej,
Jam jest nim, wybrańcem tym.

Dla niego zabijać mogli, z jego imieniem lec.
Choć wielu miał wyznawców swych, wątpiący byli też.
Lecz ich walka trwała wciąż.

Wtedy ten, kto zwątpił w to,
Uciekł w góry ukryć się.
Lecz zanim dotarł na szczyt,
Niepewny krok sprowadził go
Ze ścieżki, którą szedł,
Ze zbocza góry,
Na dziką lodu otchłań.

Zatrzymał go ten widok, i zdziwił go i zląkł.
Lecz bardziej on przeraził tych, którym objawił się.
Terror wpłynął w dusze ich.

Prosty naród sobie żył
W lodowej pustyni.
Więc bez zdumienia widzieli w nim
Wybrańca Boga, który zstąpił tu,
Aby ocalić ich od
Wszystkich ciemiężców.
Zawładniemy światem tym!

Za mną chodź!
Zabawię tu z wami póki

Za mną chodź!
Dam wam wewnętrzną siłę,
Byście wygrali bitwę -

Nie, nie, nie, ja nie chcę tak.
Uciekałem właśnie przed tym,
Niechaj odpocznę sam.

I poszedł wzdłuż doliny
Całkiem sam.
Tam rozmawiał z wodą i z winem też.

Wyboru nie mam.
Muszę wieść ich po chwałę, albo raczej na śmierć.

I poszli poprzez lodu płaskowyż aż po kres.
Minęli góry, aby w końcu równinę zobaczyć też.
A on wciąż poganiał ich.

I na górze odległej,
Bez nadziei spostrzegł Go
Tego, co się w górach skrył.
Chyba rozpoznał Go po tym jak szedł,
I po tym jak upadł,
I po tym jak On
Powstał i zniknął w niebiosach
 
Twój własny, cudowny sposóbYour own special way, balladę tę Mike Rutherford skomponował w czasie trasy koncertowej po Ameryce Południowej, podobno leżąc na plaży w Brazylii. Dyskografia Scotta McMahana podaje, że tekst był zainspirowany poematem Christiny Georginy Rossetti, zatytułowanym 'Who Has Seen The Wind?'. - (Your Own Special Way)
 
Autor tekstu:  Mike Rutherford
Autor tłumaczenia:  Michał Starzewski
 
Wybierz się w dal, a dotrzesz tam,
Gdzie morze pod stopami masz.
Cień swój zobaczysz na niebie, hen,
Który noc gasi wraz z dniem.

Żegluję tak od siedmiu lat,
Ci, których kocham toną już w łzach.
Powróć do domu gdzieśkolwiek jest,
Rozłąka niech skończy się.

Tak, cudowny jest sposób Twój,
Trzymania mej ręki wysoko nad wodą,
Nie wypuść jej - o nie, nie, nie.
Tak, cudowny jest sposób Twój,
Gdy cały świat zwracasz w tę stronę,
Gdzie idę. Nie przestań,
Nigdy już

Któż widział wiatr, ni Ty, ni ja.
Lecz gdy łódź płynie, omija nas.
Przepływa obok, nie wierzę w to,
Że znajdzie cel drogi swej.

Tak, cudowny jest sposób Twój,
Gdy niesiesz mnie dwakroć przez świat,
I do domu jest zawsze tak blisko,
Jak na początku.

Tak, cudowny jest sposób Twój,
Gdy trzymasz mą rękę wysoko nad wodą
Nie wypuść jej - o nie, nie, nie.

Cóż znaczą nocy każdej sny,
Ktoś na księżycu oślepia Cię.
Pokaż no się, kimśkolwiek jest,
Tak długo już za mną szłaś.

Tak, cudowny jest sposób Twój,
Trzymania mej ręki, nie puszczaj jej.
Tak, cudowny jest sposób Twój,
Gdy cały świat zwracasz w tę stronę,
Gdzie idę. Już nigdy,
Nie opuść mnie.
 
Zdarzyło się w mysią noc - (All In A Mouse's Night)
 
Autor tekstu:  Tony Banks
Autor tłumaczenia:  Michał Starzewski
 
Para kochanków:

Nie widzę Cię, ale wiem, żeś jest.
Połóż się tu przy mnie, bo na dworze zimno jest
Chodź tu blisko, wnet rozgrzejesz się
Wtul się we mnie, jakbyś przed czymś chronił się

Mysz:

Chyba na spacerek przejdę się
W noc ciemną wyjdę z dziury swej
Może zdołam coś zjeść.
Idę ostrożnie przez sukna gąszcz
Idę, choć jest to problem wciąż
Tuż obok drzwi

Nagle wpada na drewno, drzwi zamknięte są,
Głos z łóżka woła odkrywa ją
By trafić do dziury, którędy tu biec,
Światło błysnęło i nagle mysz ślepa jest.

I teraz widzę podchodzą ku mnie,
Zamknęli drzwi, już nie mam żadnych szans.

Para:

Chodź kochanie, zostaw biedną mysz.
Wcale nie śpię, niech no pójdzie stąd, a kysz.
Dobrze, więc, w pudełko złapię ją,
Pilnuj dobrze, one bardzo szybkie są.

Mysz:

Drzwi się otwarły, mam szansę by zwiać,
Muszę biec szybko, nie mogę się bać.
Schody wiodą mnie.
Nie złapią mnie, wybiegam już z domu.
Więc zejdę na dół, ukryję w spiżarni.
To uda się.

Nagle wpada na futro, niemądry to krok,
Bo kot jest szybszy, niż człowiek i wzrok.
Ta pogoń wiadomo, jak skończy się,
Chyba, że pomoc nadejdzie dla myszy zza drzwi.

Lecz teraz do akcji wkracza już kot,
Podnosi łapę, by zadać jej cios, o tak.

Kot:

Bywaj myszko, to koniec drogi twej.
Coś mi mówi we mnie, że nakarmisz wkrótce mnie

Lecz to nie tak ma zakończyć się,
Wazon trafia w głowę i kot już nie liczy się.
I to wszystko jest w mysią noc.
Wydarzyło się cudów moc.

Historia kota:

Byłem sam, ściana za mną drży
Nadchodzi wielka, trzymetrowa mysz,
Co kły i pazury ma.
Wystarczył jeden cios.
 
Krew na dachachBlood on the rooftops, ta piękna ballada Steve'a Hacketta do tekstu Phila Collinsa przedstawia robotnika (prawdopodobnie górnika z Newcastle), który ogląda telewizję i komentuje to, co w niej widzi. Można tu odnaleźć aluzje polityczne i społeczne. By tekst był bardziej strawny w miejsce angielskich tytułów wprowadziłem te, które były wyświetlane w Polsce, lub ich odpowiedniki. - (Blood On The Rooftops)
 
Autorzy tekstu:  Phil Collins, Steve Hackett
Autor tłumaczenia:  Michał Starzewski
 
J.A.G., Viper, kolejny film w tonacji złej
Lecz zawsze jest Królowa w Święta,
Patrzyć chcesz?

Oczy twe, widząc rozbitków suche są.
Pogoda piękna jest, choć w Walii może lać
Śnieg i deszcz.

Odpuśćmy dziennik (wolę herbatę)
Arabowie i Żydzi (zbyt wiele dla mnie)
Mam tego już dosyć (położyłbym się)
A najgorsze, o Boże, jest to,
By siedzieć przez noc i patrzeć, jak ktoś, poprawia twój los.

Chyba śnisz, to Batman, Tarzan bawią cię!
Wygrałeś coś na czas, by wstąpić tu,
Co dostać chcesz?

Wina łyk i szklanka piwa, późno jest.
Ponure moje, moje miasto jest, w kopalni tej.
Po dziewiątej.

Zakrwawione dachy - Z archiwum X
Ulice San Francisco - z Pekinu news.
Kłopoty nastały - młody Errol Flynn
Zjawił się w mym dniu, o tak.
Gdy znudzimy się, pobijemy się, na wojnie bez łez.
Więc odpuśćmy dziennik (zrobię herbatę),
Zakrwawione dachy (zbyt wiele jak dla mnie)
A po Dobranocce - nocna zmiana czeka ich
Wtedy deszcz, na Boga, ustał.
I nową swą twarz Helena z Troi znalazła znów.
 
Poświata - (Afterglow)
 
Autor tekstu:  Tony Banks
Autor tłumaczenia:  Michał Starzewski
 
Tak, jak pył, co krąży i osiada
Muszę znaleźć swój dom.
Wszystkie miejsca, w których się chowałem,
Nie liczą się dla mnie już.

Lecz ja, będę cię szukał wciąż,
By usłyszeć twój głos,
I błądził po dziwnych ścieżkach, tak, jak ta,
W świecie tym, który tak dobrze znam.
Wciąż tęsknię tak.

Potem słońce padnie na mą poduszkę,
Wraz z ciepłem nowego życia.
A dźwięki, co rozchodzą się wokoło.
Schwytałem je poprzez noc.
Lecz ja, teraz już nie mam nic,
Oddaję ci siebie.
To wszystko w co wierzyłem przedtem
Oddala się w tym świecie, gdzie nie ma już nic.

I wszędzie będę szukał
By usłyszeć twój głos
I błądził po dziwnych ścieżkach, tak jak ta
W świecie tym, który tak dobrze znam.
Bo teraz nie mam już nic.
Oddaję ci siebie.
To wszystko w co wierzyłem przedtem
Oddala się w tym świecie złym.
Wciąż tęsknię tak.
 
_________________________________
Eleventh Earl of Mar, tytułowy bohater piosenki to John Erskine Mar (1675-1732), szkocki Jakobita, który wywołał nieudane powstanie przeciw rządzącym w Anglii Stuartom i przegrał bitwę pod Perth.
One for the vine, utwór jest opowieścią o zwykłym człowieku, w którym lud widział postać Chrystusa i myśląc, że jest niezwyciężony, kazał mu się prowadzić do walki, podczas gdy on właśnie uciekł przed podobnym wezwaniem.
Your own special way, balladę tę Mike Rutherford skomponował w czasie trasy koncertowej po Ameryce Południowej, podobno leżąc na plaży w Brazylii. Dyskografia Scotta McMahana podaje, że tekst był zainspirowany poematem Christiny Georginy Rossetti, zatytułowanym 'Who Has Seen The Wind?'.
Blood on the rooftops, ta piękna ballada Steve'a Hacketta do tekstu Phila Collinsa przedstawia robotnika (prawdopodobnie górnika z Newcastle), który ogląda telewizję i komentuje to, co w niej widzi. Można tu odnaleźć aluzje polityczne i społeczne. By tekst był bardziej strawny w miejsce angielskich tytułów wprowadziłem te, które były wyświetlane w Polsce, lub ich odpowiedniki.
 
  Menu        <         >        Oryginał