Strona główna  
  Dyskografia  
  Indeks  
  Teksty  
  Biografie  
  Artykuły  
  Rozrywka  
  Ankiety  
  Fani  
  Linki  
  Strony oficjalne  
Biała Góra - (White Mountain)
 
Autor tekstu:  Tony Banks
Autor tłumaczenia:  Wydawnictwo Rockserwis
 
Pajęczyna wisiała cienka jak pułapka w klatce
Lis spał w swojej norze
Oszalałe łapy Kła opowiedziały historię jego grzechu
Daleko ścigany ryczał o zemstę
Wygnany wdarł się tam gdzie nie śmiałby udać się żaden wilk
Ostatnie święte legowisko zmarłych
Nauczył się tam prawdy której żaden wilk nie może poznać
Berło i korona królewska
Wyjąc za krwią, Jednooki prowadzi stado
Przedzierające się przez lasy i śnieżną burzę

Grzbiet był stromy, upiorne szczyty wznosiły się do nieba
Kieł pędził przez lodową dżunglę
Uparcie jego śladem, jednooki oddalił się od stada
Stary bohater przez nikogo nie pokonany
Stroma, zbyt stroma była ścieżka przed nią.
Jedyną ucieczką było zejście w dół
Wilk nigdy nie ucieka przed swym nieprzyjacielem
Kieł znał cenę jaką będzie musiał zapłacić
Jednooki stał przed nią z koroną na głowie
Berło wzniesione do zadania śmiertelnego ciosu

Kle, synu Wielkiego Kła, zdrajco którego szukamy
Prawo Bractwa jest takie:
Tylko król może oglądać koronę bogów
Zaś uzurpator musi umrzeć!
Warcząc Kieł rzucił się na gardło swego wroga
Walczył jednak na próżno
O świcie biała góra zabarwiła się na czerwono
Korony nikt już nigdy nie zabierze
Jednooki ukrył ją i z laurami na głowie
Powrócił do swego szczepu i żył w pokoju
 
  Menu        <         >        Oryginał       Całe wydawnictwo