Strona główna  
  Dyskografia  
  Indeks  
  Teksty  
  Biografie  
  Artykuły  
  Rozrywka  
  Ankiety  
  Fani  
  Linki  
  Strony oficjalne  
Życiowy rozbitek - (Down And Out)
 
Autor tłumaczenia:  Michał Starzewski
 
Dobrze być tu! Jak się masz?
Pilnuj bagażu! Gdzie mój pokój?
Wciąż z telefonem, co za gra!
Na pełnych obrotach przez cały dzień!

Nie będę owijał nic w bawełnę
Lecz żaden z nas już nie zmłodnieje
Jest pełno ludzi na Twoje miejsce.
Bardziej handlowy zmysł i świeża twarz!

Wezmę prysznic, zdrzemnę się
Spotkamy się w barze, to pogadamy.
Dużo mamy sobie do powiedzenia.
Musisz o czymś dowiedzieć się.

Oboje wiemy w czym jest rzecz,
Nie może to już dłużej trwać.
Tak więc z przykrością mówię Ci,
Że od tej chwili już,
Radź sobie sam!

Nie mówię nigdy bzdur, jasno się wyrażam
Jeśli zwolnisz - odpadniesz
Zobacz sam jak inni nadchodzą.
Jestem prostolinijny, jasno się wyrażam.
Więc pokaż mi drzwi, pokaż mi lepszego ode mnie.

Ja stawiam, bądź mym gościem.
Może cygaro? Weź najlepsze.
Nie asekuruj się, zrobimy interes,
Masz to jak w banku, jak Ci z tym jest?

Już po wszystkim, teraz wiesz,
Ja tylko działam na czyjś rozkaz.
Teraz patrzę na Ciebie prosto z góry.
Przepłyniesz lub utoniesz, wynoś się stąd!

Nie mówię nigdy bzdur, jasno się wyrażam
Jeśli zwolnisz - odpadniesz
Zobacz sam jak inni nadchodzą.
Jestem prostolinijny, jasno się wyrażam.
Więc pokaż mi drzwi, pokaż mi lepszego ode mnie.
 
  Menu        >        Oryginał       Całe wydawnictwo